Jak tu życ, jeśli nie wiem czy to możliwe????

 KOCHANI (wszyscy sa kochani)

Dzis troche bardzo powazna notka. Nie oczekuje po niej wiele. Ale choć może troche zrozumienia.  Zadnej litosci. Myslałam, ze nie bede musiala tego pisac, ale coz,... Az serce mi placze jak widze niektore komentarze od niektorych.... Ale nie przejmuje sie tym, bo jak amwiał mój dziadek: "CI ludzie widocznie nie sa sobą. To zły duch w nich jest. Możesz pokonac go tylko swoja dobrocia i cierpliowscia. Ufaj swemu sercu. Ono wskaże Ci droge. Pamietaj: nie poddawaj sie nigdy". I sie nie poddam dzaidku. Obiecuje!!!!

Do wszystkich, którzy ciągle mają coś do mnie i nie tylko:  nie wiem na jakiej podstawie piszecie o mnie takie rzeczy......... Wiem, że nie kazdy musi kogos lubić, tolerowac jego zachowan itp. Wiem o tym dobrze. Jestem pewna na 100%, że mnie nie znacie.  Tylko moi prawdziwi przyjaciele i rodzina wiedza o mnie wszystko, prawie wszystko;)) Toleruja mnie i moje otoczenie. I za to ich kocham. Moze nie tylko tez za to;)) Wiecie, nie chce się wyzywać, bo zmieniłam sie po pewnej sytuacji, tzn. wiadomości.... Ale nie chce Was w to wtajemniczach. Powiem tyle: życie jest krótkie, wątłe, i wszystko może sie zdazyć.  Wiem to teraz dobrze. To nie są już puste i suche słowa wypowiadane przez nas wiele razy. Kurde gadam jak jakaś... Ale to prawda.  Postawcie się w sytuacji, gdy jesteście zdrowi, usmiechniecie, macie wielu przyjaciół, uczycie sie tez niezle, ogolnie świat jest dla Was piekny. W kilku sekundach to sie zmienia. Myslałeś, że to tylko chwilowwe, a to zostaje na zawsze. I bedzie ciagnac sie do konca. jak teraz to wszystkim powiedziec?? Co robic??? Komu zaufac?? Moze powiennam naprawic to co zle zrobilam?? Przeprosic wszytskich?? Milion takich pytan zadawalam sobie, no i zadaje. Po co mam sie chwailic??? Ma oznajmic calemu swiatu,, ze jestem chora?? Zeby inni mi współczuli i traktowali jak jakąs, no,  z innego świata?? Litowali sie?? Mam inny charakter i nie poddaje sie łasce innym.  Cóz, wojowniczka ze mnie;)) Mam nadzieje, że choć troche mnie zrozumiecie i przestaniecie pisac o mnie takie rzeczy.

Nawet we mnie, podobno takiej złej i samolubnej oraz zadufanej w sobie dziewczynie kryje sie pewna tajemnica i wrazliwa dusza, która chce zyć, choc nie wie czy to możliwe....

Czekam na Wasze zdania na ten temat.

Komentarze

  1. Martyniu nie łam się!! Przecież wiesz,że masz nas..możesz zawsze na nas polegać zwierzyc sie nam!! I nie zostawimy Cię w trudnych chwilach!! nIe martw się niczym!! Całusek;*(Żyjc chwilą,bo życie jest zbyt krótkie by marnować go na smutek;*)

    OdpowiedzUsuń
  2. ~Ktoś, kto zrozumiał ;]13 marca 2006 10:51

    Tak naprawdę Cię nie znam i przyznam szczerze, że po pewnej sytłacji miałam o tobie bardzo negatywne zdanie. Jednak po Twojej wypowiedzi i zachowaniu dużo mi się wyjaśniło. Jesteś dobrą i mądrą osobą do tego bardzo wrażliwą. Muszę Cię pochwalić że masz świeny styl i przez pisanie umiesz w umiejętny sposób wyrazić swoje uczucia. Przepraszam, gratuluje i mówię Ci tak trzymaj. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Doslownie nie wiem co napisac moze tak mozesz na mnie liczyc........................................................................................................................................................................

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosiłaś o szczerość wiec masz: ładnie napisane ale gorzej z moją interpretacją bo nie rozumiem dlaczego wszystkim wszystko wyjaśniasz skora sama piszesz że nie każdy cię będzie lubił a teraz robisz coś w stylu bratania dusz... wyjaśnij mi dlaczego?? może nie masz co ze sobą robić i udajesz pokrzywdzoną...??

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieki za takie słowa. To tez sie liczy. I nie robię z siebie ofiary. Gdybys była w takiej sytuacji co ja, tez w koncu chcialabys wykrzyczec calemu swiatu co masz na sercu. Powiedz ile razy mozna płakać w nocy do poduszki, a rano udawac silną i zdrową dziewczyne??? Zrozum: Nie jestem ofaira. Nie pisze tego, zeby innych wzruszyc.Widocznie Bóg tak chciał, zebym cierpiala. (nie robie teraz z siebie jakiejs mega-bohaterki) A napisałam to, bo juz mam tego dosc. Dziewczyno, nie rób ze mnie jakiejs ******* glupiej naiwnej idiotki. Ja tez chce zyc jak inni. Chce zyc w zgodzie, a ty mi na to nie pozwalasz. Droga pytajaca, jeszcze jedno, moze wreszcie sie ujawnisz?? Przypuszczam kim jestes, ale wolałabym pogadac z toba inaczej np. na gadu-gadu....

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze jedno: Droga Ktos, kto zrozumiał: DZIĘKUJĘ. Za słowa otuchy. Nie trzeba było pisac, ze jestem madra, bo nie sadze, ale wazne, że choć troche wiesz co jest....;P Chciałabym wiedziec kim jestes. Napisz czy chcesz... BuzIaK dla Ciebie;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz to ty mnie nie zrozumiałaś. Tylko zadałam pytanie a nie przekreśliłam Cię na całej linii i dziękuje za odpowiedz. Najzwyczajniej dziwi mnie twoje podejście do życia (które prezentujesz na blogu) i nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ~Ktoś, kto zrozumiał ;]15 marca 2006 11:27

    Raczej wolę nie mówić kim jestem. Ale powiem Ci tyle, że jak byś wiedziała kim jestem bardzo byś się zdziwiła. Jedno wiesz jestem dziewczyną i osobiście słabo się znamy...ale mimo wszystko...Buziaczki dla Ciebie!!! A szczególnie dla "pytającej" Hi Hi ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. To może napiszesz nam co ci tak naprawdę jest? I tobie ulży i my będziemy wiedzieć :) Jeśli tylko chcesz. Ale lepiej się z tym nie kryć, bo rzeczą ludzką być chorym. Buzi ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oki rozumiem(tak jak ty mnie), ale naprawde chcialabym baaaaaaaaardzooo wiedziec kim jestes;)) Dla Ciebie tez buziaczki;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem sama......... Zastanowie sie. Najpierw musze sama oswoić sie z tym.... To tak niedawno sie wydarzylo.... Poczekaj;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ~:] zniesmaczona16 marca 2006 06:39

    Dziecko drogie zastanów się co piszesz bo nie masz pojecia o życiu. Robisz z siebie ociekajaca krwią bohaterkę, którą nie jesteś. I nie pisz głupot, że nie piszesz o swojej chorobie żeby sie inni nad Tobą litowali. Przeanalizuj komentarze i zobaczy czy się nad Tobą ie litują. Jesteś żałosna i tyle. Jak nie umiesz sobie poradzic z problemem to sie zastanów dobrze a nie ogłaszaj o tym całemu światu. Robisz wszystko na pokaz i CHCESZ ŻEBY SIĘ NAD TOBĄ LITOWALI robisz to na własne życzenie. I przepraszam, że to pisze ale płakałam, jak czytałam Twój oststni post bynajmiej nie z żalu tylko ze śmiechu. Żaden kabarte mnie tak jeszce nie ubawił. Powinnaś pisać scenariusze telenoweli brazylijskich bo jestes dobra w tworzeniu dramatów. Poszukaj sobie w słowniku słowa 'prywatność' i 'godność' bo widocznie takich nie znasz. Zastanów sie nad sobą i błagam nie płacz z powodu mojej opinii :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczynko, nie mam zamiaru ci sie tlumaczyc i nie bede. Mam gdzies to co sobie o mnie myslisz. I smiej sie ile chcesz. Wale to. A ty droga, sprawdz w slowniku co znaczy LITOŚĆ, bo nie wiesz. JA niestety wiem, co to czlowiek i wiem co to godnosc. RAczej ty nie wieesz. Nie zycze ci tego co mnie spotkało. Nie wiem czy bys sie z tego powodu cieszyla. I dzieki pewnej osóbce( moja kochana Mroczna Dama), która wie jak to jest, zrozumiałam, że nie warto sie przejmowac takimi jak ty;] Mam ja rodzine przyajciol i wiele innych osob, ktorzy mnie szanuja i moja chorobe. A z choroby nie robie sobie jaj, bo... A z reszta nie powinno Cie to obchodzic. Zycze miłego dnia i piekniejszego spojrzenia na świat;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja dawno tu nie byłam (to znaczy byłam, ale nie komentowałam). Po przeczytaniu wszystkich notek nio i komentarzy mam mieszane uczucia. :/ Nie przejmuj się niektórymi ludźmi. Oni najwidoczniej niczego nie rozumieją. Pozdrowionka for You! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. nie martw sie tym wszystkim i pamietaj zawsze to co ci mowilam:* nawet jesli to wszystko jest dla nas 'za dorosle' to zawsze masz przyjaciol wielka buuzziiaa 4U

    OdpowiedzUsuń
  16. no tak... dawno nie bylam i ile tu komentarzy;D moze powiesz mi Martynko kim jestem twoim zdaniem bo nie wiem czy dobrze myslisz a chcialabym wiedziec;] wiec?

    OdpowiedzUsuń
  17. Może jestem w błędzie, ale wydaje mi sie, że Agnieszka C. Tak czy nie??

    OdpowiedzUsuń
  18. ~:] zniesmaczona16 marca 2006 11:37

    nie oczekuje tłumaczenia, zapewniam Cie ze ludzie na świcie umieraja i cierpia bardziej od Ciebie i nie rozpisuja sie na ten temat tylko umieraja w pokorze. Nie zauwarzasz sprzecznosci w sowich wypowiedziach: piszesz na blogu ze nie oczkujesz pocieszenia i litosci a mi zarzucasz ze nie weim co to jest ;] co moge powiedzic dla mnie nic nie reprezentujesz tylko jestes zapatrzona w siebie :] nic dodac nic ując :PPP ale jestem gotowa na dyskusje bo do tej pory nie dochodzi do mnie gdzie sie rodza takie dzieci jak Ty :]

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo komentarzy!!! Przez jedną nędzną prowokacje!!! Pech się mówi różni ludzie stąpają po tej ziemi. Niech Bóg wybaczy!! Pozdrowienia dla zniesmaczonej, pytającej i uprzejmej!! Buźki, mądre komentarze!!

    OdpowiedzUsuń
  20. ~:] zniesmaczona17 marca 2006 12:00

    O widze , że się przestraszyłaś i nie masz ochoty na dyskusje z powodu braku argumentów. Szkoda bo miałm ochote pogadać o beznadziejenym podejściu do życia :]

    OdpowiedzUsuń
  21. to wszystko jest jakies chore przynajmniej dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.