jakiś tęczowy szlak..


"Gdy przyjdzie wieczór, świecą światła elektryczne i tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat. Bo wieczór to wyjątkowa pora dnia, robi się ciemno. Wieczór poprzedza noc, a w nocy są gwiazdy. W noc, tą spędzoną samotnie, ze wzrokiem wpatrzonym w jeden punkt... Bo kiedy jest źle i tak bardzo smutno, kiedy już oczy są pełne łez... Można płakać, nikt łez nie zauważy, można zamknąć oczy i wspominać te wyjątkowe chwile i tak mijają godziny, minuty... Czas leci i już prawie ranek. Oczy zamykają się, aby pospać tą jedną godzinę... żeby znów się otworzyć i móc patrzeć z uśmiechem na buzi... "Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, odwrócić kartę i zaczynać na nowo". Czasem jest źle, smutno i przykro, ale chwilę potem kiedy smutek mija, kiedy dni stają się kolorowe i ten czarno-biały dotychczasowy świat zaczyna się nam kolorować, wtedy zza chmurek wychodzi słonko i już jest ciepło, jest już dobrze... A było tak smutno, że mogło się wydawać, że nawet noc nie była magiczna, a poranek nie niósł nadziei. Smutek i rozczarowanie idące po drodze ze zwątpieniem. Jednak są zawsze powody do radości, kiedy w sercu gości nadzieja. Choć nie zawsze świeci słońce to moje serce... i tak jest gorące. W najciemniejszej nocy, nawet wtedy można na chwilę poczuć szczęście, zamykając oczy i myśleć o ludziach, których kochamy, o cudownych chwilach, które pamiętamy... Na chwilę zapomnieć, że nam źle. Potem obudzić się ze snu i zderzyć ze smutkiem, który trzeba pokonać, zastąpić radością i uśmiechem... Nie można smucić się w nieskończoność, a wszystko ma jakiś sens. Nawet mój pobyt w szpitalu pokazał mi co to jest przyjaźń, co znaczy troska i co jest ważne... Tak na prawdę ważne. Może musiałam przekonać się co rzeczywiście chcę, zastanowić nad wszystkim kilka razy, a czasu miałam sporo. Jak to pięknie móc się obudzić i wstać z łóżka, bez jakiegokolwiek bólu, tylko jeszcze bez sił, ciekawe kiedy wrócą..."



Moja notka, dwa lata temu.

To samo jest teraz.


Komentarze

  1. Fajna notka, nie, nie, to nieodpowiedni początek. Więc tak ;Podoba mi się Twój styl pisania, ten jest taki dojrzały i ... a zresztą sama będziesz wiedzieć :P Nie wiem co mam powiedzieć o Twojej kłótni z Karolina ;/ Czułam się niezręcznie, jak między młotem a kowadłem. Mam nadzieję, że to już KONIEC! Bo dłużej tego nie zniosę, wkurzyłam się ;P Oj ... Dziękuję z pozdrowienia ;* Też pozdrawiam jak najserdeczniej ;* Nio wiesz ponad tydzień ---> Zielona Szkoła ---> Wielka siara ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Też to mieliśmy dzisiaj na polskim... I... Dziwnie mi teraz... I powiem ci, ze jestem bliżej niż dalej... Tak lepiej wyglądasz w moich oczach, choć czasem twoje zachowanie mnie z lekka... irytuje :) no ale... to moze po tej lekcji? nie wiem... chce poprostu zebyś wiedziała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwna czytanka, ale do porozmyslania. JA sie ludziom nie dziwię, że ich irytuję.. Bo sama nawet siebie irytuje itp. Tak byc widocznie musi;p

    OdpowiedzUsuń
  4. I bardzo dobrze, że cały czas będziesz pisała swojego bloga!! :) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. ~Karu$> PanTerka;]28 maja 2006 11:48

    Ej Tygrysie napisz cos wreszcie;p CZekam z niecierpliwością, tym bardziej, że wróciłąś z zielonej;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.