"Nigdy nie wiadomo co nas czeka.." -> lekka zmiana;)
Tak. Dopiero niedawno to zrozumiałam...
Heh... Pisze, bo tak... Nie powinnam była zostawić taką smutną notkę. Tu miały być wszystkie optymistyczne, wiec co ja robię??? Przemyślałam sprawę. Doszłam do wniosku, że dzięki Łatkowi poznałam wiele rzeczy. Tych najważniejszych. I dzięki niemu pierwszy raz od kilku lat płakałam szczerze... Zdzrarzało mi się to czasem, ale z przymusu [ wrodzony gra..... sztuka płaczu;/]... Bo jeśli chłopak rzucił, słaba ocena, mama dałą szlaban [nie no w życiiu nie miałąm szlabanu!! co ja piszę??] -> to jak nie płakać??? Będzie dobrze...;) Wiem to. Pozostały mi już tylko sny. Nadal będę mogła biegać z nim po łące... Śmiać się... Ale to tylko sen...
[A i niedługo napiszę notkę ile znaczą dla mnie zwierzęta]
...
Żeby trochę odreagować te ostatnie ciężkie dni jadę z SiaSią na RaaaNcZooo;p. Do jej dziadka. Oj, oj, joj, zapowiada się niezła zabawa;) LuXXXXXXXX=]
....
Pozdrawiam:
tylko i wyłącznie SiaSię;* [oj dobrze, że jedziemy;*]
Karinę [kiedy nadejdzie ten dzień??]
Maćka [dzięki za dzsiejszy telefon, ja chyba Cię tesh;*... już nieeługo... ;)]
albo też: Justynę poznaną na czacie, Czarka tez poznanego na czacie [zdecyduj się;p] and moją rodzinkę i Bandziorka;*
...
Moje nowe blogi:
www.przyjazn-na-odleglosc.mylog.pl -> mój i Kariny;*
Komentujcie;!!!!!!!!
Hejcia!Masz superr bloga ale może być cool!Zgłoś się do konkursu na naj bloga na blogu www.kate-ryan-madzia.blog.onet.pl tam dowiesz się więcej o konkursie.Dostałaś(eś) zaproszenie jak przeczytasz wiadomość o konkursie to będziesz wiedziała(ał) o co chodzi.
OdpowiedzUsuń