Smutne jest moje życie bez Ciebie.. [*] Łatek... ;(
"27 kwietnia 2006 roku skończyłam 14 lat. Może na tyle nie wyglądam, może czasami zbyt dziecinnie się zachowuję, może za dużo szaleję i świruję, może za dużo jem czekolady i landrynek, może niepotrzebnie spożywam duże ilości Danonków na śniadanie, może nie powinnam w niektórych sytuacjach agresywnie reagować, może to cierpienie i łzy na widok bezbronnych zwierząt od malutkiego były nie na miejscu?? Nie wiem skąd to "może". Ale jest mi dziś przykro. Bardzo. Jestem już duża, na pewno nie dorosła, ale na tyle by dowiedzieć się prawdy. Nawet tej bolesnej. Nie rozumiem dlaczego dopiero teraz... Dlaczego? Pytam się słabym, zadławionym łzami głosem... Dziś, gdy słońce padało mi na twarz uśmiechłam się. Usłyszałam głos mojego kochanego Błażeja i Wiolki;*.. Poczułam się tak dobrze. Jak nigdy. [może teraz za bardzo przesadzam i filozofuję, sorki;*] Ale chciało mi się dalej spać [jestem śpiochem, godzina 12 mogę już wstać, ale do 17 mogłabym dalej] Odwróciłam się na drugi bok i przytuliła do mojej poduszeczki z dzieciństwa.
W pewnym momencie usłyszałam mamę. Rozmawiała z wujkiem o... „Nie mówiliśmy tego dziewczynkom, bo..." Urwała. Już wiedziałam, że go nie ma. Popłakałam się. Ale nie tak cicho, żeby nikt nie usłyszał. PO co mam po raz setny ukrywać, że mnie to boli, że mnie duszą te łzy??
Co chwilę uspokajałam się, ale gdy przypominałam sobie radosne odgłosy gdy przyjeżdżałam, jak w zeszłe lato biegliśmy razem daleko przed siebie…W las. Uciekałam od tego bezsensownego życia. Był ze mną. Nigdy nie pytał się dlaczego, po co, czemu. Niczego mi nie kazał. Patrzył mi prosto w oczy i rozumiałam, że teraz i w tym miejscu trzeba zostać. Zastanowić się.
A teraz co będzie? Płaczę. Nie ma go... Boli. Boli także to, że traktują mnie jak dziecko. Jak kogoś komu nie można zaufać, bo w piaskownicy wygadam dzieciom przy robieniu zamków. Wiem, że martwią się o mnie. Ale nie jestem ich już malutkim dzieckiem różowej sukieneczce… Z umorusaną od lizaka buźką. Wiem, że to może wpływ ostatniej przykrej wiadomości o… Ale jeśli to nie zmieniło mnie, nadal „jestem” mocna i silna, to dlaczego teraz...??? Ile razy mam powtarzać, że nie jestem bezbronnym dzieckiem?? Umiem stawić czoło niepowodzeniem i bólom. Sama już nie wiem dlaczego płaczę...
Pytanie: "dlaczego", "czemu", "jak mogliście" pada z moich ust dziś cały czas. Jedyne słowo jakie się cofa to: "NIENAWIDZĘ WAS". Zostałam już tak wychowana, ze w życiu najważniejsza jest miłość, więc.. Ale jak mogę kochaś kogoś kto mnie oszukał??? Boshee. Ja juz nie wiem co robić;( Od dłuższego czasu cała ja to tylko nienawiść, walka i agresja. Taka bezimienna. I jeszcze teraz to... Spokojnie. Oni zrobili to dla mojego dobra. Wiadome. Kochają mnie. Pewne. Wiedzieli, że czas u mnie leczy rany, więc... Nie potrafię ich nienawidzić, choć bardzo, bardzo chcę. Pragnę nienawidzić. To moje jedyne uczucie, które zawsze wychodzi mi dobrze. A nienawiść to najgorsze zło świata, a z moje strony w ogóle – brak serca i jakiejkolwiek wrażliwości. A przecież tak nie jest!!! Wiem, że teraz wydaję się kimś strasznym, dziś po prostu nie chce mi się żyć. Postawcie się w mojej sytuacji: okłamani i stracili najbliższego wieloletniego przyjaciele niepotrzebnie, przez ludzką chciwość i głupotę…
27 kwietnia 2006 roku straciłam mojego przyjaciele. Mojego Łatka. Mojego pieska od wielu lat. Z którym wychowywałam się. Nie ma go. Niesprawiedliwie. Bo na świecie nic nie jest sprawiedliwe.... Po prostu: ja już nie wierzę....
Jeszcze jedno zgubne pytanie: Ile razy to jeszcze mnie spotka?" To miałam opublikować wczoraj, ale zabrakło mi sił…
Dziś. Dziś jest jak zawsze. Czyli normalnie. Żyję. Ale bez niego. Nadal w oczach rodziny jako dziewczynka ze zdjęcia w różowej sukience z kokardką w loczkach. Ale to było 10 lat temu. Teraz mam czarną bluzkę, czarno-biało-zielone myśli, potargane włosy, smutny uśmiech, melodię The Rasmus, Iry, Hey, itp., mnóstwo koralików na szyi, 14 lat, potargane wiatrem serce...
Niestety… (choć teraz, w tej chwili, chciałabym być mała i bezbronna, bo Łatek byłby ze mną… Może przesadzam, ale czasami naprawdę tak jest, że każdy traktuje mnie jak dziecko... I to mi się w 50% podoba. Więc czego ja chcę?... Sama siebie nawet nie potrafię zrozumieć... Ech...;/ )
Proszę, wróć…
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A tak ogólnie to przez kilka dni był u mnie mój kofany bracholl Błażej, wujek i ciocia ze Szczecina. Wariacji można było dostać... Nie mogłam się wylegiwać do 12 ani robić co chcę... Ale to nic. Wynagrodzeniem dla mnie jest to, że w sierpniu jadę do nich, do mojego ukochanego miasta, do którego zawsze kocham wracać-> SZCZECIN. Jezu, cieszę się jak małe dziecko;) Spotkam się z Maciusiem, Kariną, osiedlową paczką, Galaxy, Arkonką, Wałami, parkiem Kasprowicza... Jedyne co mnie zastanawia to, czy uda mi się ponad tydzień wytrzymać z Błażejem i jego pasjonujący Spidermanem??? Zobaczymy... NA razie muszę wytrzymać ten tydzień. Nie bedzie KiciuŚ, MaŚlanki...
;(( Płakać mi się chce... Żarcik. Nigdy nie płaczę z powodu, że ktoś odjeżdża. Wiadomo, wróci. To jest ważne. Na szczęście będzie Asia i Frycia, no i wiele osób. Wytrzymam. Z reszta mam zaplanowaną pewną rzecz. FAntastyczną Temu się poświęce. Jest też i moja muzyka. A przyznam się, że osttanio jje dużo: Hey, Strachy Na Lachy, HAppysad, Dżem.... I kochana IRA and The RAsmus;* Dobra kończę.
Pozdrawiam:
Kiciu$ [szkoda, że jedziesz;) ale wrócisz i znów pojeździmy na rowerkach;*]
Siasię [wracaj z Grójca;*]
MaŚlankę [a jedź na te Mazury i nie wracaj <żarcik> całuję;*, a i Wercia Cię przypilnuje;)]
Frycię [sory za tę akcję na imieninach Kiciu$, ja jestem taka głupia.. ;*]
Dawida [no z tym koncertem to nie wiem ;*]
BArtka ["moja gwiazdeczko;*" o LoL]
Madzię [naprawdę nie wiem co z poniedziałkem, buziaczki;*]
Monikę [odwdzięczam się za pozdrowienia na Twoim fantastico blogu;)]
Weeronikę [pamiętaj, miej Masło na oku ;* ;)]
Basieńkę [wesołej zabawy na MAzurach ;)]
no i jeszcze może: KAsię, Elizę, Ule, KArola, JArka, rodzinkę, Przysuchę, BAndziorka, no i cały świat. ;)
.....
Ale i tak jest mi bardzo smutno. ;(
....
CZy ktos mi potrafi wytłumaczyć te słowa :"Nostress, myślę tylko o osbie". CZy to jest
to w dobrym czy złym znaczeniu??? Czekam na odpowiedź;*
....
Chcę isć tam, gdzie jesteś ty... SMutno... ;(
.....
NIe rozpamiętuj tak tych dawnych chwil. One zawsze będą w Tobie. MAM ochote Cie terazprzytulić, ale wiem, że to zrobię jak przyjedziesz do Szczecina. Jesli jest Twoim przyjaciele to zawsze nim będzie. ;*
OdpowiedzUsuńWiem, że jest Ci ciężko, ale dobrze, że wyrzuciłaś to z siebie, bo takich uczuć nie można „zatrzymywać” dla siebie chociaż czasami trzeba ... Przypomnij sobie te dobre chwile, nie rozpamiętuj już złych, chociaż czasami to nie jest takie łatwe i ja to wiem, może nie tak dobrze co Ty, ale wiem ... Kocham Cię kochanie Moje ;* ;* ;*~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ „Bóg widzi śmierć inaczej niż my. My widzimy ją jako ciemny mur, Bóg - jako bramę”- Walter Flex
OdpowiedzUsuńhmmm, przez długi czas pierwszy człon cytatu "Nostress myślę tylko o sobie" był mottem mojego bloga... tylko ta pierwsza część (nostress) a to dlatego, że z tą drugą się właśnie nie zgadzam... nie będę tłumaczyć dlaczego, bo to chyba zrozumiałe, ale powiem tyle, że komuś kto żyje według zasady "myślę tylko o sobie" idzie w życiu na łatwiznę... taka jest prawda
OdpowiedzUsuńNie odpuszczę. Napisałabym tu ten sam denny cytat, ale wolę oszczędzić Ci wiochy. Fajny blog (czyt. w moim przypadku: jest ekstra!). Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTaka wspaniała noteczka=* chociaż smutna....................wzruszyłam siem jak nigdy;) łezka prawie poleciała! Wzruszające piękne ale smutne:( najlepszy na to plasterek....= Spójrz na zdjątko z Łatkiem i powspominaj jak razem dorastaliście, ganialiście po lesie(no chyba) i takie dobre a wrcz wspaniałe chcwile:) Buźka dla Ciebie:*:*:*:*:*
OdpowiedzUsuńTaka wspaniała noteczka=* chociaż smutna....................wzruszyłam siem jak nigdy;) łezka prawie poleciała! Wzruszające piękne ale smutne:( najlepszy na to plasterek....= Spójrz na zdjątko z Łatkiem i powspominaj jak razem dorastaliście, ganialiście po lesie(no chyba) i takie dobre a wrcz wspaniałe chcwile:) Buźka dla Ciebie:*:*:*:*:*
OdpowiedzUsuń