co czwartek... :(
co czwartek mój anioł stróż
pukał do losu drzwi choć wszystko krzyczało w nim
pozwalał nakrywać się
a upokorzenie jego otaczało mnie
zaklęciami ochronnymi nie musiałam się modlić
niedostępne nie wiem czym jest
jestem światłem jestem snem
małym palcem u nogi twej
a wielcy świata na usługach mych
mam spokojna linie czoła
ciało zdrowe jest
białą suknię sznur bursztynów
buty noszę z mchu
oja radość niczym nie zmącona
jedyny podmiot zdarzeń ja
wczoraj anioł rzekł nie
ciemna gwiazda nad głową mą
mam stara pomarszczoną twarz
i straszę dygotem rąk
pęka we nie owoc strachu
Znowu modlę się
stopy krwawią
jestem brudem pod paznokciem twym
i chciałabym być niewidzialna
Anioł stróż opuścił mnie...
[Hey]
..
Nic się nie stało. Wszystko dobrze. Tak mi się przynajmniej wydaje. To tylko chwilowy smutek z niejasnego powodu. Bynajmniej.. Mam taką nadzieję.
bynajmniej. to takie ładne słowo. pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJa to chyba najlepiej wiem o co chodzi....;p No i nie mów mi, że nic się nie stało; )). Mam nadzieję, że dzisiejszy wypad do pizzerii i na miasto;p Pozdrawiam 3maj się;p muah muah;** p.s mam nadzieję, że wszystko wróci do normy, nie tak jak u mnie wszystko się popieprzyło...; ( Ja już nie wiem jak to będzie...; (
OdpowiedzUsuńA wiesz jakos teraz duzo ludzi jest w jakims zlym humorze bez konkretnego powodu...jesienna handra czy jak
OdpowiedzUsuńups normalnie sama nie wiem co sie ze mna dzieje oczywscie chandra nie jestem zadnym dyslektykiem niezawazylam
OdpowiedzUsuńNo masz rację;) Dzieki. Teraz znam powód mojego smutku, ktory naadal trwa... ;(
OdpowiedzUsuńZły humor nie jest spowodowany jesienią. Przynjamniej u mnie.
OdpowiedzUsuń