To co mnie do Was zbliża.. MÓJ BLOG MA JUŻ ROK!! ;)

Dziś notka specjalna i wyjątkowa;) Otóż mój blog obchodzi 1 urodziny tzn. piszę już tutaj ROK:) Oj, bardzo się cieszę, bo tyle ze mną przetrwał: miał być skasowany, porzucony, wiele razy zmieniałam tutaj styl pisania, trzy razy zmieniałm szablon, ale jest NADAl. Nadal będę tu pisać;)

...

Niedawno otworzyłam swój zeszyt z cytatami z ulubionych książek i ks. Jana Twardowskiego. No i zawsze wpadam na ten jeden: "ZBLIŻA MNIE DO CIEBIE TO CO CIĘ ODDALA" [ks. J. Twardowski]. I co to znaczy.. Jak na pierwsze mmoje myślenie zbyt trudne, ale jak tak w nocy sobie rozważałam to, to wydało się to banalnie proste. No bo to wg mnie jest tak:

Ty masz Coś, co jest ogromną zaletą, lecz niestety ja tego nie mam. Dlatego przebywając z Tobą, uczę się tego. Dzięki temu stajesz mi się bliższy, wartościowy, kochany, czasami aż nie umiem bez ciebie żyć! ;)

Kogo to tyczy? Oczywiście, że przyjaciół [no, może być także osoba którą bardzo kochamy;)]. Ja na sowim przykłądzie to zauważyłam. U Was może być inaczej, chociaż.. ;)

Asia, moja kochana SiaSia+* - cudowna, sumienna, obowiązkowa, grzeczna [;P], uporządkowana, zawsze ma wszystko super na glancuś. Taki aniołeczek. I jest dla mnie takim wzorem, że hej;D Oj szkoda, że ja czasami taka nie jestem jak ona. U mie to tylko nieład;/ Ale dobrze, że mam ją;) Powiedzmy, od 6 klasy, ale zawsze mieszkała obok w bloku, tylko ja tego jakoś nie zauważyłam.. Taka zawiecha;P Ale co tam: DZIEWCZYNA CUD-MIÓD;*

Kolejna istotka cudowna to Dawid: przyjaciel od 2 lat, naprawdę inny niż ja, no, może nie tylko dlatego, że chłopak;) Ale jest optymistą, nie marwti się byle problemami i ma coś jeszcze co mnie do niego bardzo przyciąga. Trudno określić. ALe bardzo chciałabym "odziedziczyć" choć trochę jego.

Klaudia -Maślanka - o niej mozna mówić wiele ale ja powiem tyle, że łoch;D Po pierwsze jest kochana, po drugie [najwazniejsze] umie wybaczać, a ja nie.. Po trzecie zawsze chętna do pomocy, I sometimes. Ale najwazniejsze jest to, że wybacza drugim ludziom. Nie złamała sie gdy miała tak poważne problemy zgotowane między innymi przeze mnie.. A ja to drobnostkami sie przejmuję. Dlatego Klaudii+*: podarujesz mi coś? I loff ju;*

Nie zapomniałam o mojej czarnej sprężynce Karu$. Historia długa, zakręcona jak polna ściezka. Czat, zły humor i nasze długie rozmowy wieczorami. To nie było słodzenie herbaty cukrem. Tylko ostre dyskusje na wszystkie tematy. "Kari dostałam 5 z matmy!" : "To dobrze! Ale mogłaś lepiej!" Z usmiechem przyjmujesz insulinę, jeździsz do szpitali, sanatoriów i lekarzy. Z uśmiechem płaczesz, kłócisz się. Ty masz w sobie ta wielkę pogodę ducha bez względu na to ile juz przeżyłaś w życiu! Kar! Ja Ci tak strasznie zazdroszczę! ;*

Tak wiele nas różni a jednak łączy. Coś nas ciągnie do siebie? To chyba to, że mamy w sobie coś co chcemy odkrywać.

Ale, ale.. Karolina, moja duszyczka poznana na grono.net, praktycznie jest tak jak ja!! Łaczy nas muzyka, a szczególnie KONIE! Obie mamy takie samo podejście do życia, plany na przyszłość [agentki do spraw specjalnych], wrażliwość do zwierząt, i ostatnio miłośc do Alexa Ridera+*. Więc jak to? I tu mam na too odpowiedź: nadal się odkrywamy, a ciągnie nas to, że ty jesteś Karolina, a ja Martyna. I to nie jest głupie+*

...

"Jesteś?" Pytam się. Odpowiadasz, że tak. I czuję, że nareszcie jestem.. Kocham Cię przeogromnie. Tak bardzo, że nie ma tego miary.. +*

ps.: Tu chciałam bardzo podziękować drogiej A. Na pewno tego nie wiesz, ale dzięki Twoim komentarzom bardzo wiele zrozumiałam. Uświadomiłam sobie kogo ja tak naprawdę kocham. Kto jest mi bliski.. czym jest ta miłość.. Czyli dzięki Tobie znów jestem z Nim. Dziękuję Ci olbrzymioO! ;*

...

Pozdrawiam: wszystkich moich przyjaciół, kolegów, koleżanki, znajomych raz spotkanych, komentujących, odwiedzającyh, ba, wszystkich;*

Szczególnie Ciebie Wiktor+* [a to ci ja, nie zapomniałam;)]

Komentarze

  1. Po pierwsze: STO LAT !!! a jak ;D Po drugie: dziękuję za miłe słowo, a nawet bardzo miłe na mój temat ;* Ale czy ja wiem, że jestem taka sumienna?Po trzecie: Ciekawe czy będę pierwsza?Po czwarte: Kocham Cię bardzo ;* ;* ;* i pozdrawiam bardzo mocno ;*Po piąte: Nie widzę zbytniego sensu w moim komentarzu ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wytrwałaś.Szczerze? Czytałam każdą twoją notę.Wymieniając przyjaciół myślałam, że zapomniałaś o Karolinie zwanej Kicią. No chyba, że się nie przyjaźnicie. Nie wnikam. I gratuluję, albo może cieszę się razem z Tobą, że znów jesteście razem. Naprawdę. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jednak pierwsza! ;p jupi! ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że moje słowa mogą znaczyć dla kogoś cokolwiek, a dla Ciebie widać znaczyły nawet wiele... Cieszę się, że z nim jesteś. Wiktor jest wspaniałym kolegą i podejrzewam, że chłopkiem też. I jeśli choćby w najmniejszym stopniu to co pisałam, przyczyniło się do tego, lub pomogło w tym, że jesteście razem to... jestem z siebie dumna [egistycznie nieco] i z Ciebie też. Bo przestałaś się bać miłości [tak przynajmniej mi się wydaje], a nawet jeśli nie to widać, że walczysz z tą słabością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze raz Ci dziękuję:* Dobrze wywnioskowałaś: tak, zawsze się bałam tego uczucia, po prostu uwielbiałam być nieszczęsliwa, ale teraz to się zmienia. Zaczynam to doceniać. Doceniać to piękne uczucie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po szóste: też Cię kocham;* Po siódme: każde słowow ma sens;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki bardzo;* Aj co do Kkk.. to historia długa i zakręcona... ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Być nieszczęśliwym. O tak! Ja to uwielbiam. Może dlatego, że wtedy każdy to zauważa i się mnie tak wszyscy nie czepiają. Dobra metoda na święty spokój. Jeśli chodzi o docenianie tego co się ma to uczę się tej sztuki ostatnio bardzo sumiennie. Myślę, że robię w tym postępy. Potrafię dostrzec wszystko to co mam, i ile to dla mnie znaczy, a jeszcze przed rokiem to uczucie było mi zupełnie obce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mogę powiedzieć tylko jedno dziękuję Ci bardzo;;*** A tak z drugiej strony to chyba musimy dzisiaj uczcić ten "roczek". Jakoś się umówimy;p. Pozdrawiam muah muah;***

    OdpowiedzUsuń
  10. ~www.czarovnica.blog.onet.pl11 listopada 2006 03:39

    no no calkiem niezly wynik roczek:-) zawsze cenilam twardowskiego za jego madrosc...przyjaciele to jedna z rzeczy, w ktora wierze

    OdpowiedzUsuń
  11. Dojrzewamy, stajemy sie odrobinę madrzejsi. Nie jesteśmy tacy sami jak rok temu;) Aj cos mi brakuje tego smutku.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi najbardziej brakuje tego ciaglego szalenstwa. Jedynie w szkole mam napady wesolosci, a gdy juz wracam do domu to czuje sie tak jakby cale moje szczescie sie we mnie wypalilo... Boje sie wtedy, ze dorastam, bo ostatnio ten strach przed dorosloscia ciagle mnie przesladuje...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to dziś sobie w kościele własnie o tym myślałam. Stwierdziłam jedno, ja jestem jeszcze jak dziecko! Może lubię się powymadrzać na te tematy dorosłych, kręcą mnie te ich światy, ta cała polityka, praca, pieniądze, ktoś na całe zycie.. Ale to nie to. Czuję w sobie tą beztroskę. Tak! Wolność. To czego wielu dorosłym brakuje. Oj, ja tak nie chcę. I coś czuje, że ja zawsze będę taki niezalęzny człowiek. Piotruś Pan;)ps.: wiesz, w domu to człowiek naprawdę jest zmęczony po takim ciężkim dniu w szkole, więc może dlatego masz takie odczucia?

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak. Uczcimy;D Tańcząc na deszczu;) Mła mła+*

    OdpowiedzUsuń
  15. Zobaczysz, jeszcze uwierzysz w miłość;) Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Przesadziłaś troche opisując mnie...Mam wiele problemów ale nie mówie o nich zbyt wiele...Wole się sam nimi zadręczać-no chyba że sie ma taką przjaciółkę,w tedy aż chce sie wygadać!!!;-))A do życia podchodze na luzie"NIE BIERZ ŻYCIA NA SERIO...I TAK NIE WYJDZIESZ Z NIEGO ŻYWYM!!!!"

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham Cię:* Zawsze Ci to piszę, ale inaczej nie mogę! Aj, dopiero dzięki Tobie stwierdziłam, że naprawdę jestem DZIELNA DZIEWCZYNA;) Pozdrawiam Cię cieplunio. Tak gorąco jak zimny jest teraz bardzo śnieg. [czyli 1000000000000000000000000000000000000000+]ps.: i mam dla Ciebie niespodziankę ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.