to jedna z tych gdy.. :(

to jedna z tych chwil kiedy łzy lecą same

to jedna z tych chwil kiedy ciekną kryształową stużką

to jedna z tych chwil,kiedy serce krwawi

choć krwi nie ubywa więc boli najbardziej

to jedna z chwil kiedy krzyczę w niebo nie wydając dźwięku

rodzaj modlitwy

takiej cichej beznamiętnej

usilnego błagania o łaskę której nigdy nie dostąpię

Bogiem moim jesteś bowiem decydujesz

o przespanej nocy

o tym czy wstanę z łożka

o uśmiechu na twarzy

Tobie każdy krok dedykuję,

każdą myśl powierzam

każdą czynność jaką robię czynię dla Ciebie

 

 

właśnie mnie zabiłeś Boże

;(

 

..

Czasami to naprawdę jeden dzień może zmienić wszystko. W moim wypadku na gorsze, smutniejsze.. Myslałam, że nareszcie coś zmieni się odrobinę na lepsze, radośniejsze. Ale ja chyba jestem skazana na ciągłe nieszczęście i smutek. Inni mają gorzej, wiem. I to bardzo.  Może i przesadzam. Na pewno tak powiecie i sobie myślicie.  Zwisa mi to za przeproszeniem. Po prostu ja już tak mam. Nienawidze lekarzy, szpitali, lekarstw, tych wszystkich wizyt. Teraz znów się to zacznie. Mam nadzieję, że się on mylił. Pozostała mi tylko: Nadzieja. Tak. Najważniejsza. No i postaram się uśmiechac przez łzy. Tak. Udawać przed wszystkimi, że jest dobrze. Płakać w nocy do poduszki a w dzień radość. Tak. Bo inaczej ja nie umiem. Kurde, dlaczego ja jestem taka dziwna? Inna? Głupia? Niemądra? Niewrażliwa? Twarda z pozorów?

A! Pozostało mi jeszcze jedno: krzyknąć głośno: RATUJ MNIE TATO!

ps.: Nie zrozumie mnie nikt. LoL.

..

"Weź się w garść kobieto! CO ty wyprawiasz! Przesadzasz i tyle. Wstań. Otrząśnij się. Uśmiechij się. Głupia ty..."

Nienormalna jestem.

;)

 

Komentarze

  1. Zastanawia mnie tylko jedno. Na co jesteś chora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic poważnego. Nie lubię o tym mówić. Nic strasznego. Żadna białaczka, żaden rak.. Serce RACZEJ tez nie.. Uleczalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie potrafię Cię zrozumieć. Nie wiem co czujesz. Bóg dał mi ten zaszczyt, że jestem zdrowa... Przynajmniej fizycznie. Bo co nad moją głupią i niedojrzałą psychiką to bym się zastanowiła.

    OdpowiedzUsuń
  4. E tam. Nic wielkiego. Trza się przyzwyczaić. ZEro litości. Inni mają gorzej.Nie napiszę już więcej takiej notki, no ale byłam taka załamana, bo myślałam, że już jest dobrze, a tu.. bęc. I na pomoc przyszedł mi blog;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja sama tez jestem chora, ale uleczalnie. Ale nawet gdyby był to rak, to by mnie to zbytnio nie obchodzilo. I tak kiedyś na to umrę. Te całe życie mama w du..

    OdpowiedzUsuń
  6. hejka.dziex za komciaka na www.zam-ins-glosshine.blog.onet.pl..wiesz..ty tez wydajesz sie byc miła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz...przyznam szczerze ze jak zaczelam czytac to pomyslalam ze jestes nieszczesliwie zakochana:) widze ze to cos powazniejszego...trzymaj sie mocno musisz byc silna dasz rade przeciez wszystko musi byc dobrze

    OdpowiedzUsuń
  8. sam.rowling@op.pl20 listopada 2006 04:06

    U mnie notka! [dann-ist-der-besser-tag]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.