Moje sprzątanie w głąb dzieciństwa.

No i Wasza kochana Tyś po tygodniowej przerwie wraca na łono bloga! Nie pisałam bo jakoś tak wyszło.. ;P A to brak czasu, a to brak netu;/ Po za tym nic się nie zmieniło. No, oprócz tego, że dzis podczas sprzatana mojego pokoju, spadłam zkrzesła i prawą noge mam w bandażu. Nie ma co!  W tamtym roku miałam zwichnietą prawą rękę, przez co nic nie robiłam w domu. Czyli na następny rok... Będe miec stłuczona prawą cześć mózgu? Jeżeli już teraz nie mam;P

...

Moje dzisiejsze sprzątanie miało inny wymiar niż te wszystkie poprzednie.. Poczułam, że się starzeję.. !

Każdy moment z dzieciństwa i nie tylko zaczął mi się przypominać.

Na górnej szafce: moje figurki.. Słoniki, św. Mikołaj ze świeczką, aniołek od babci, karoca z dziewczynką od Dawida [na mikołajki w 6 klasie. pamiętacie jak chłopaki nas pryskali męskimi dezodorantami? ], dzwonek z Anglii od Asi wydający donośny dźwięk i jakieś kaczki, kogutki, króliczki...

Niedaleko mam książki. Mnóstwo. Rodzina maniaków książek. O latających samolotach, o anatomii, o prehistorii... Nawet bajki Szeherezady [nie wiem jak to się pisze;)], braci Grimm, Andersena, Brzechwy o Stalowym Jerzu, o mydlanym mieście Chotomskiej, mapy, atlasy... Ulubiona: Od kołyski do mundurka: najważniejsze dni, pierwsze słówka, włosek, paznokieć, ile ważyłam, gdy miałam 5 lat, kiedy pierwszy raz jechałam autobusem. I inne bzdurkowate rzeczy dla innych. Dla mnie wyjątkowe... :D I to jak bardzo.

Obok jest album ze zdjęciami. Od maleńkiego do dzisiaj. Strach pomyśleć, że tak się zmieniłam. I z wyglądu, i z charakteru.. Ciocia z Malborka myśli, że jestem adoptowana;D "Wyrosłaś panienko! A gdzie jest nasz Pączuć Grubasek Martynka?" I wyszło szydło z worka: jak byłam mała to z miłości mówili na mnie Pączuś, Pyzunia, Grubanio.. Ble;/ Najlepsze było jednak Mika;* Do dzisiaj na mnie wołają w domu. Ostatnio to chyba z raz usłyszałam swoje imię. A to dlatego, bo zastrajkowałam z poowdu mówienia na mnie :MARTYNKA: A ffffeeee;/ Kurcze.. Ale byłam zabójczym dzieckiem: a to podpaliłam sobie kurtkę, a to osikałam pewnego pana, a to zabłądziłam w lesie w ieku 3 lat, a to hodowałam ślimaki, a to zjadłam **, a to uciekłam z domu 10 razy, a to śpiewałam w ogródku dla sąsiadów, a to biłam dziadka, a to szarpałam za włosy mamę, a to zgubiłam obrączkę mamy [znalazła się],a  to bawiałam się w wojsko z kolegą na wsi, a to czołgałam się w błocie, itp. Ach...

Moje biurko.. Ach. Raj na ziemi. ;* Plakat Green Day, wielki czerwony, konik, zdjęcie klasy, walentynki od przyajciółek i mojego Skarbeńka;*, zdjęcie chomika, obrazek Maryji, plakat Good Charlotte i jeszcze z kilka zdjęć Billiego Joe'a. Na blacie stoi czarna lamkpa, a na niej dwa serca: jedno od Dawida, a drugie od.. I don't know. ;], wielka mapa świata [moje podróże palcem po mapie;P], czyste kartki wrazie jakby mi się rysować chciało no i mnóstwo długopisów, kredek. Nic się tu nie zmienia. Jak zawsze artystyczny nieład małego pracusia.. ;P Kredki na zawsze te same. Trochę na nich śladów zębów.. I wiary, że mi się uda!

Omijam moje inne szafki, bo tam burdel jak zawsze niezmienny od lat. ;) Wstyd się przyznać;D

Moje ubrania... Ale to inny temat.

Dalej. Krzesło. Wysoko misie;*, wielgasny pomarańczowy miś moich rodziców z wesela, no i porcelanowe lalki. Kiedyś zbierałam. Uwielbiałam je. Były inne niz lalki Barbie. Nie wiedziałam dlaczego. Teraz wiem. Bo były chłodne.. Zimne, twarde, smutne. Lubię taka być. Nieczuła. Chwila, moment. Włączę pozytywkę. Melodia "Dla Elizy" zaczyna rozbrzmiewać w moim pokoju. Jest takie smutne. I działa dziwnie na moją pamięć. 

Jedna łza, druga łza, trzecia łza. ;(

Na koniec czyszczę mojego misia. pierwszy prezent na Gwiazdkę. Dałabym wiele, żeby tamte chwile wróciły. Beztroskie.. Wesołe.. Radosne... Śmieszne.. Misiu, pomóż!

Powoli uświadamiam sobie, że nie jestem już dzieckiem. Może czasami się tak zachowuję. Wyrosłam z zabawek, słodyczy.. Nie wierzę w św. Mikołaja [od 4 lat]. Prezenty się dla mnie nie liczą. Miś mnie już nie cieszy jak kiedyś. Śmiech to też nie taki jak kiedyś. Inny mam głos. Nie lubię już różowego. Popłaczę ze smutku, już nie z powodu, że mam kuku na nodze. Nie mam głupich marzeń. Nie krzyczę już na mamę. Nie szantażuję babci o sernik. Mam prawdziwych przyjaciół.

Jedynie czekolada ma ten sam słodki smak.

Nie jestem już dzieckiem. Czyli kim? ...

Przytulę się w poduszkę. Powróce do tamtych chwil. Może znajdę odpowiedź?

..

Pozdrawiam. Mniej dziecinna niż zawsze - Martyna;)

ps.: po dłgim namyśle stwierdzam, że pobędę jeszcze w niektórych kwestiach dzieckiem;P

 

Komentarze

  1. Dziecinstwo jak tez bym bardzo chciala do tych lat powrocic. Jak pieknie bylo bawic sie pluszowym misiem i z niepokojem czekac na mikolaja. Zostaly tylko mile wspomnienia. Juz tego nie ma...Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bym chciała wrócić do tych radosnych chwil, gdzie mogłam pośmiać się z całą rodziną. Brakuje mi tych których już ze mną nie ma... to był dla mnie największy prezent na każde święta... To już nie wróci. Te prezenty, które dostawałam od moich dziadków i babć miały taką magiczną moc... której już teraz nie ma... Dobra koniec tego, bo się popłaczę; (. Piękna notka. Pozdrawiam;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, w moim pokoju jest zupełnie inaczej. Już nie mam żadnych pamiątek z dzieciństwa. Ani jednej. Są zdjęcia, książki. Na półkach stoją tylko rzeczy typu telewizor, wieża hi fi, nie ma miśków, słoników....nic. Chyba już zupełnie nie wiem jak to jest być dzieckiem. Dla mnie wspomnienie jest czymś wyjątkowym, czymś czego tylko ja jestem świadoma, to coś bardzo osobistego. Chyba najdoskonalszym środkiem wywoływania wspomnień są zdjęcia. Kiedy patrzę na fotografie zaczyna mi się przypominać to co było kiedyś. Taka chwila, jeden uchwycony moment, który już nie powróci, i taka mała cząstka mnie zostaje na tym zdjęciu. Zazwyczaj kojarzę te dobre chwile, bo tych złych to chyba nie ma sensu.Nie o to chodzi we wspomnieniach. O złych momentach trzeba zapomnieć. Bo po co dusić takie coś w sobie..? :) Mnie martwi tylko to, że nie wykorzystałam swojego dzieciństwa tak jak bym chciała, i chyba teraz to nadrabiam :D:D hehe ;] A tak poza tym, to bardzo podobał mi się sposób w jaki opisałaś swój pokój, przynajmniej można go sobie wyobrazić, a to już duży plus ;] Pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj racja.. Szkoda, szkoda. Ale jest czas na coś nowego;) Nie można wiecznie się łudzić i mieć głupią nadzieję...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale są wspomnienia. :) To najważniejsze, że są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyczerpujący koemntarz. Oczywiście ja też mam wieżę, kompa. TV itp. Ściany mojego pokoju sa pomarańczowe. Ominęłam wiele szczegółów. Chcia.łam pokazać, że nie umiem wyrzucić tych rzeczy. Z dzieciństwa. I one mimo że sa bardzo wysoko schowane to nadal są. ;)Zresztą mam młodszą siostrę, więc wyrzucenie misi nie jest możliwe;DPozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne są wspomnienia z dzieciństwa...pluszowy miś..ktory teraz odepchniety na bok siedzi w rogu..plastikowa lalka ..bez serca..ale jaką sprawiała nam kiedys radosc...Mikołaj...na ktorego czekało siie cały rok.. :) Jakie to wszsytko było piękne.A teraz pozostały tylko wspomnienia ..cenne ktorych nikt nie moze nam odebrac.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację;) Najfajniejsze są misie, takie wyprute, poobdzierane z .. MIŁOŚCI:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak przeciez nawet jest powiedzenie nadzieja matka glupich:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna nota....Taka dająca do myślenia i wywołująca wspomnienia....Co było nie wróci ale "w życiu piękne są tylko chwile"...

    OdpowiedzUsuń
  11. jak Ty to robisz ze tak dszybko zbierasz komentarze ?? ;] musisz mnie tego nauczyc! ;p a tak wogole to spoko nota :) pozdrawiam, buuziooole :*:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm tak na wstępie to w ogóle gratki za chęc, że Ci się chciało sprzątać. Ja mam takiego lenia, że pewnie będę to robić, jak zwykle, na ostatnią chwilę. Mój pokój też jest wypełniony różnego rodzaju pamiątkami, zdjęciami, a nawet zabawkami. Doskonale Cię rozumiem, bo w moim pokoju też znajduje się wiele rzeczy takich wydawać by się mogło dziecinnych, ale nie mam serca ich wyrzucać. I mam to gdzieś, że niedługo skończę 15 lat, a w moim pokoju nadal jest jeszcze kilka zabawek... Pozdrawiam, pa ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze.. No Twoja pochwała bardzo mnie mobilzuje do dalszej pracy;* Wspomnienia, ach wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  14. Musisz mieć takich spoko kumpli jak ja;P A tak serio, to nie wiem.. ;) Różnie to bywa, ale ostatnio to coś dużo ma komentarzy;) Ale one nie są ważne;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja czasami lubie sprzątać;DAJ.. A kiedy ten czas nadejdzie, że powyrzucam te zabawki, itp.? ;) Chyba jeszcze długo...

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że nie tylko Ty jesteś sentymentalna. Może to nie przystoi na 14letnią dziewczynę, ale jak na razie nie mam zamiaru wyrzucać tych wszystkich miśków, figurek, prac z podstawówki, papierów i innych takich. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tak samo. Mi się miło robi, jak patrzę na te wypracowania, zeszyty, kartkówki.. Albo 50 zdań, że nie będę gadać na lekcji. [matma 6 klasa]

    OdpowiedzUsuń
  18. Też to mam!. Jest, w pudełku leży. Jak spojrzałam na to, to przeleciała mi przed oczami cała podstawówka... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tez lubie wspominać dzieciństwo ;) Śliczna notka. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ~.::=*Weru$$=*::.17 grudnia 2006 10:09

    Super notka :) Miło jest powspominać sobie dzieciństwo:) BuziOOle for you :*:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też nie potrafie wyrzucić tych wszystkich moich misiów itp. Bo to są wspaniałe wspomnienia beztroskich lat dzieciństwa. A wspomnień sie nie wyrzuca :) bużka;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, my to niezłe jazdy mielismy w 6 klasie;P Dotąd nas nauczyciele wspominają... Szczególnie nasze wagary;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiem dlaczego.. Bo wtedy było wszystko kolorowe, dobre, przyjemne... ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. A jeszcze fajniej w takim gronie jak Wy;) :*

    OdpowiedzUsuń
  25. My to nawet ta kolekcję misiów powiekszamy;D Ach... ;*Jak Muminki?

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak narazie to jest Mała Mi;) Może w niedalekiej przyszłości się powiększy ta moja kolekcja. Czekam na obiecanego Włóczykija od mojej siorki. To wszystko ona zapoczątkowała:) pa;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Oby, oby! Trzymam w kciuki;P JAk bedziesz miała Włóczykija, to mój ALfons [żaba] chętnie się z nim pobawi;P

    OdpowiedzUsuń
  28. To może zapoznamy Alfonsa z Mała Mi? Może też się chętnie pobawią;) wezme ją jutro do szkoooły;P

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się ta "kartka z pamiętnika". Taka niezwykła w swojej prostocie ;p chodzi mi tu oczywiście o temat: "dzieciństwo” pozdrawiam ;* i całuję ;*~*~ ~*~ ~*~"Dzieciństwo jest dobre dlatego, że każdy dzień zaczyna życie na nowo, bez ciężaru dnia wczorajszego."~ Anna Kamieńska (1920 - 1986)

    OdpowiedzUsuń
  30. musze Ci powiedziec że piszesz na prawde fajne notki... zresztą nie musze tego mówić bo chyba to już wiesz :Dpozdrawiam =]

    OdpowiedzUsuń
  31. Na pewno się polubią:] A kto wie, moze dzieci będą? ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję bardzo+*ps.: fajnie, że nareszcie mnie tu odwiedziłaś;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj.. Nie zawstydzaj mnie;)Ale dziękuję;*

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że Cię nie widziałam jak byłas słodkim dzieckiem;P

    OdpowiedzUsuń
  35. Postaram się być bardziej sumienna w oddawaniu komentarzy ;p obiecuję! Pozdrawiam ;*PS.: czasami zdarza się mała zawieszka ;/ ja chyba właśnie taką miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. OOOoooooOOO!!! ile komentarzy! az sie wystraszylaam :P a tak wogole to mi ostatnio bldzo zle i smutno :( :/ ale i tak Cie pozdrawiam (dzieki ze bronilas mnie przed panem blogowym ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj, żałuj, żałuj;) Kocham Cię;*

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja zawsze wiedziałam, że jesteś zawieszOona;Dale za to taka kOochana;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oj Paulinko;) Nie smuć się, święta idą;) Buziaki;*+

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziękuje za zadania z polaka! ;* dzięki tobie udało mi się jakoś to dziadostwo napisać ;-******* jak bym nie była na necie to z góry Wesołych Świąt! ;* ( i szczęśliwego Nowego Roku ;) papa ;);]:**

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziekuję bardzo;* Ja też Ci życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2007 oraz Wesołych Świąt! ;* Nie ma za co. Zawsze do usług!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.