czy nie sądzisz, że jestem nie owaka?
Drogi przyjacielu, drogi kolego, drodzy rodzice, droga Olu, drogi komentujący, drogi Świecie!
Swój list zacznę od podzięki.
Zwykłej na miarę mojej inwencji.
Za każdy wasz kieł na mojej szyi.
Za każdą kroplę krwi
Ściekającą po ciele.
Dziękuje wam za każdą obelgę.
"Jesteś głupią suką"
To ona, obelga, umacnia mą duszę.
Naprawdę! Tak bardzo, że w mil słów się nie wypowiem.
Od początku do końca.
I po środku mniej więcej.
Gdy wbiliście pierwszy kieł w mą szyję,
Gdy moja łza zlizywała powoli krew z mej szyi.
Gdy uczyniliście mnie upiorem.
Poza drogą optymistyki,
Gdy kroczę piekielnymi alejami
Po czarnym dywanie.
Zostałam królową piekieł
Od początku do końca grać swą rolę będe
I będe ciebie i ciebie nawiedzac każdej nocy.
Dźwigając na plecach ciężar który mi zadaliście.
Na wieczność.
Kiedyś wpsomniesz mnie i powiesz:
"Bo to zła kobieta była"
Boże jaka jestem szczęśliwa!
PS. Macie Rację. Jestem nikim. Choć...
TAK NIE JEST! Bo jestem zła.
Nie ma to jak ja.
Ma pani rację: jestem zarozumiała, samolubna, szczera ąz do bulu, lubię rządzić. Ale kocham siebie taką. Przynajmniej nie jestem gruba i po***ana.
Sory za błąd. BÓLU się piszę przez "Ó" Soreczki;*
OdpowiedzUsuńPiękna notka:D
OdpowiedzUsuńNo. Bo szczera. -;-)-
OdpowiedzUsuńNo ja myślę, że ta nota zakończy mój dzisiejszy dzień. Jak na moje skromne oko, to spisałaś się na 6. Bądź, co bądź, ale 1:0 dla Ciebie. (-;
OdpowiedzUsuńSuuper notka. Szczegolnie dwie "zalety :) " tej pani. Heh, ale co jak co ale rację masz. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńjesteś wspaniała! kCb ;-* tez mam nowa note :-P PaulYnka ;-*
OdpowiedzUsuńBrawo!! to mi się podobało:) Mimo, że nie znam za dobrze ani ciebie, ani owej pani... Ale najważneijsze, to nic do siebie nie mieć:)
OdpowiedzUsuńDobrze jest.ale obys nie miała potem kłopotów c(;
OdpowiedzUsuńJa też jestem skromna i tak samO twierdzę;) Nieraz człowiek nie wytrzymuje i musi się odezwać. Nerwy niosą jak na skrzydłach.
OdpowiedzUsuń-;-)- Wiem Zbychu;D Chiquita jestem w końcu;)
OdpowiedzUsuńPaulYnko Słońce, ty również-;-*- zaraz właże i komentuję.I lof ju tu;+*;
OdpowiedzUsuńDzięki;* JAk już wcześniej wspomniałam, trzeba walczyć o swoje prawa i za wszelką cenę polubić swoje wady i zalety.
OdpowiedzUsuńSpoko będzie. Juz jest dobrze. Ja się niczego nie boję!
OdpowiedzUsuńNie przejmuj sie nią (ona jest...no każdy wie jaka jest ;D ) Ja uważam że jesteś naprawde świętną koleżanka i nic bym w Tobie nie zmieniała ;) Buziaczki:* pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńOj trochę tak strasznie i nie optymistycznie, ale cieszę się, że nie jesteś gruba ;)))))
OdpowiedzUsuńPani A,,,, moim zdaniem przesadziła, bo najpierw powinna popatrzeć na siebie a potem oceniać innych. Ale nie przejmuj sie;* Trzymaj sie, będzie dobrze :)
OdpowiedzUsuńKomentarze i głupie docinki ze strony pani A... nie były na miejscu jak najbardziej. I miałaś prawo się wkurzyć. Ale wiem, że Ty się niczego nie boisz i pokonasz jej głupie (i prostackie; D) teksty z łatwością; D Buziaczki;**
OdpowiedzUsuńWiem, wiem -;-*-
OdpowiedzUsuń=D oj, jojoj! skromność: no gruba nie jestem.ale ty potrafisz ludzi napełnić radością;) -;-*-
OdpowiedzUsuńnaprawdę, nie wierzę ;) ale i tak się cieszę że tak mówisz ;))
OdpowiedzUsuńno wiara czyni wielgachne cuda. no w niektórych przypadkach nie. już wczesniej Ci pisałam, że blogi na onecie to przeważnie sŁiIt dOolSy ;*;* albo o cierpieniu czy śmierci. Twój napełnia ludzi prawdziwym optymizmem;D cóż za komplementy;)
OdpowiedzUsuńZ tego co przeczytałam to nie ma osoby, która lubiła by ta panią ;] Miałabym o niej lepsze zdanie, gdyby nie probowała mi wstawić punktów na - za chodzenie korytarzem ;] u mnie nowa nota ;/ buziaki :*
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się tym co powiedziła ci ta pani A!!! Nie zawracaj sobie nawet nią głowy bo nie warto. Wielkie buziooole i pozdróffka!!!
OdpowiedzUsuńNajgorzej z wadami;) Ważne, żeby wiedzieć chociaż, jakie się wady ma, i może się ich pozbyć...
OdpowiedzUsuńNo tak grunt to zadowolenie z samej siebie:)) To polowa sukcesu:)
OdpowiedzUsuńładuj się moim optymizmem kiedy zechcesz, a i ja przez to będę optymistyczniejszy
OdpowiedzUsuńCo za hojność;D Czyli optymizm mam już na całe lata zagwarantowany. ;)
OdpowiedzUsuńRacja;) Na bloga zaraz wejdę.
OdpowiedzUsuńDZiękuje bardzo-;-*- Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńA druga połowa to?? Wiara, nadzieje.. Siła?Kocham siebie
OdpowiedzUsuńNo, zawsze mnie może braknąć optymizmu, a w takim połączeniu optymizmem to niebezpieczne bo i Tobie braknie. Naładuj się więc jaknajmocniej i odetnij się ode mnie... co nie znaczy zapomnij ;)
OdpowiedzUsuńNie braknie. Ale jeśli będę Tobą się łądowac tylko, to innym nie starczy. A ja sama też musze kogoś tym uraczyć;D
OdpowiedzUsuń