2 km niepotrzebnego sporu... ^^

Przepraszam, ale dziś niestety nie będzie żadnego 'dramatu'. Pracuję dopiero nad nim. Więc nie gniewajcie się proszę. Dziś też żadnych rozwazań i refleksji, bo nie mam do tego teraz głowy... To znaczy za dużo bym chciała tematów na raz poruszyć.

^^ 

Jak wiecie toczy się teraz Wielka Walka o Dolinę Rospudy.

Sama jeszcze niedawno byłam za ekologami.

Bo to naprawdę piękne i unikatowe miejsce.

Nie powinniśmy go stracić.

Zniszczyć współczesnym światem.

Nie wolno walczyć z Matką Naturą. Nie wolno.

Ale... Co mają zrobić ci ludzie, którzy codziennie boją się o własne i bliskich życie?

Ile osób już zginęło przez rozpędzonego Tira?

Ich codzienne życie różni sie 'troszkę' od naszego...

A więc...

Człowiek czy natura?

To dla mnie teraz bardzo trudne pytanie.

Sama jestem człowiekiem z krwi i kości.

Ale mam też duszę, która nie chce stracić siebie w walce o naturę.

Czy jest jakieś rozwiązanie??

Dlaczego ci niewinni ludzie muszą teraz się sprzeczać przez głupi i nieprzemyślany błąd pewnego pana X?

On zawinnił. Niech On to naprawi.

Żeby Matka Natura była z nas dumna i ludzkie nadzieje zostały pogodzone.

 

Sztama brama pampama. Bam. ~^

 

~^

Muzyka na dziś:

Hoobastank- The reason

Summer wine - Ville Valo and Natalia Avelon

Lady Sovergein - 9 to 5 and Love me or hate me

i Myslovitz, obojętnie która, ale jakaś.

[nie wliczając, że the best zawsze jest Good Charlotte, Green Day, Panic! At the disco, Fall Out Boy, Blink 182, Ira, Blade Loki, itp itd..]

Punk!

 

^

 

Pozdrowienia dla Maślanki, Paulinki, Paulusi - ;* and Siasi, Diani, Gelusi, Madzi, Kamilki, PaulYnki, Kingi, Ewci, Iwonki, Andzi, Linki, Setki, Zbygniewa, Dawida, moje skarby i nieskarby. ;*

oraz specjalne: dla Rudej Blondynki, Cytynki i Najoptymistyczniejszego ;-*

 

 

 

Komentarze

  1. cóż. najlepiej byłoby poprowadzić obwodnicę omijając Dolinę Rospudy w innym wypadku będziemy musieli zapłacić karę. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziekuje za pozdrowienia ;-* tez Cie pozdrawiam...;-* a co do noty to zgadzam sie w pwlni z Toba, ja to tez w sumie troche tych ekologow nie rozumiem, co im te 2 km drogi zbawi! nie wiem...zreszta comnie to obchodzi! niech sie kloca....jakby nie bylo wazniejszych spraw na glowie! ale ja tam Cie teraz bardzo goraco buziaczkuje ;-* a i u mnie tez nowa notunia ;-*;-] PaulYnkA ;-]

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, łatwo powiedzieć, że omijając będzie łatwiej, ale to kolejne 5 lat przygotowując kolejny plan... A nie mozna tyle czekać, bo będzie jeszcze gorzej...A za każdy dzień budowy obwodnicy, a tym samym łamiąc europejskie prawo, będzie płaciła sporo pieniędzy. Czyli czekają nas poważne długi..Pozostaje tylko: o maj gosz! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale jak to? Przeciez te 2 km drogi przechodzą przez piękna Dolinę Rospudy... Jedno z niewielu unikatowych miejsc w Polsce. Byłam tam i jest mi przyrko, ze tego wkrótce może nie być.. Co do problemów masz rację, ale każdy trzeba zwalczać, bo jak je sobie odpuścimy... To będzie źle, za dużo.;*

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie wiadomo kto ma tu racje w sumie. Z jednej strony szkoda tej pieknej natury, a z drugiej to przeciez zycie czlowieka jest najwazniejsze./ No i dziekuje za pzdr. i tyz Cie pozdrawiam ;-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam podzielone zdanie. Z jednej strony wściekam się, że Dolina Rospudy będzie zniszczona bo to piękna okolica, nasz najpiękniejszy ekosystem. Trzeba go chronić a nie niszczyć !! Niszcząc przyrode, niszczymy siebie !! Z drugiej strony gdybym miała dzieci to bym się martwiła, że jakiś TIR może je przejechać albo samochód osobowy może je potrącić... Niestety trzeba wybrac lepszą droge. Ale czy zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom i zbudowanie drogi na Dolinie Rospudy okaże się dobrą decyzją? Tego nie wiem nawet ja. Nie jestem ekologiem, a jednak kłócę się z innymi o czystość. Czasami sama nie dbam o dobro, bo zdarzy się że wypadnie mi papierek z kieszeni i nie podnosze go. Nawet taki mały papierek może bardzo zaszkodzić przyrodzie, zniszczyć ją doszczętnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. marziel78@vp.pl26 lutego 2007 03:24

    Dziękuję za pozdrowienia ;)))Na pewno był inny sposób by tą obwodnicę poprowadzić, ktoś zawalił i zgadzam się z Tobą... ale rzeczywiście życie ludzi powinno być sprawą nadrzędną, więc ustawiam sie za tymi mieszkańcami co chcą tej obwodnicy... choć na dłuższą metę natura na pewno zemści się za taką wycinkę drzew...Pozdrawiam Cię i owocnego tworzenia dramatów życzę ;))najoptymistyczniejszy

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie. Dlaczego nas stawiają w takiej sytuacji,,a szcegolnie tych mieszkańców i ekologów...;* Buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna nocia: D Dzięki za pozdro:* Wpadnij czasem do mnie : )) Leniuchu:p I wysil się w końcu na jakiś komentarz a nie:P Pozdrawiam;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja byłam na początku za ekologami, ale po dokładniejszej analizie.. Jestem w kropce. Bo kocham przyrodę, działam czynnie jako 'wolontariusz'... A tu życie stawia mnie przed wyborem: zycie człowieka czy natura.Okropieństwo... Wydaje mi się, że z dnia na dzień bedzie coraz gorzej...;* Kocham.

    OdpowiedzUsuń
  11. Życie ludzkie jest ważne. Prawda. Ale teraz grozinam globalne ocieplenie. Wycinamy drzewa, zamiast walczyć o nie... Dla mnie jest to coraz trudne.I dziękuję bardzo;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma za co. Nie umiem zostawiać u Ciebie pięknych komentarzy niestety. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ~Ruda_blondynka:)26 lutego 2007 06:49

    Ale człowiek też jest częścią natury: i pomyśl, że mógłby nie budować żadnych ulic i atutostrad... Jestem staroświecka, ale naprawdę, asfaltówki nie są mi do niczego potrzebne, z cywilizacji błogosławię tylko hydraulikę! Obwodnicę można poprowadzić gdzie indzie. Doliny Rospudy nie da się przenieść.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdybym wyjęła z każdego komentarza małą cząstkę, powstało by moje zdanie na temat Doliny Rospudy. Dlatego też, nie będę powtarzała tego samego [nie ma to jak lenistwo]. A tak na serio to ciekawe rozważania. Dziękuję za pozdrowienia i też pozdrawiam ;* Buziaczki ;* ;* ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdybym wyjęła z każdego komentarza małą cząstkę, powstało by moje zdanie na temat Doliny Rospudy. Dlatego też, nie będę powtarzała tego samego [nie ma to jak lenistwo]. A tak na serio to ciekawe rozważania. Dziękuję za pozdrowienia i też pozdrawiam ;* Buziaczki ;* ;* ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Słonkjo moje;-* ja jak narazie mam dosc swoich problemowi zawrocona mam glowe cale dnie, iec nie mam czasu na problemu tego typu, ale moze i masz racje...znaczy na pewno ja masz...;-*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli te pozdrowienia są dla mnie to bardzo dziękuje=* czekam na nowa notke:D

    OdpowiedzUsuń
  18. ;) no ostatnio ja też mam, ale ze mną tak już jest, że przejmuję się 100 razy bardziej niż przeciętny człowiek, jak to mówią: NADWRAŻLIWA... ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. To coś nas łączy! Ja bez kompa i Tv itp. mogłabym przeżyć. ;-) A takie polne drogi są takie romantyczne... ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. My to zawsze się ze sobą zgadzamy ;-) ;* wiadomo dlaczego... ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. no wiadOmo;) nowa notka... i don't know;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ~Ruda_blondynka:)27 lutego 2007 11:05

    Szczególnie pełne zakrętó, są takie pełne tajemnicy, ekscytujące...

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej! :) Przyznaję, że dawno nie byłem (chyba prawda albo mi się zdaje:D). Ja również mam takie samo zdanie na temat tej Doliny.Pozatym mam parę zastrzeżeń: czemu ostatnio prawie wcale nie ma Cię na gg? Ziomek chce pogadać, a tu zonk. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwazam ze nie zawsze da sie ominac czy pokonac doline rozpudy chocby nie wiem jak bysmy tego chcieli.bo jest czesc ludzi co rozwija ta doline a czesc wrecz przeciwnie...a tak to fajny temat poruszujas w notce:)pzdr:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  25. Bo nigdy nie wiemy co będzie za zakrętem.. Tak samo jest właśnie z ćyiem.Polne drogi są takie życiowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zią! W poniedziałek miałam zesputy komp, we wtorek byłam dosłownie na godzinkę koło 17, a dziś jestem własnie teraz. Wiesz, mam dużo nauki, babcią się opiekuję i Wik jest w szpitalu. Nie mam czasu;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. właśnie tak samo myślę ;-) czasami są sytuacje bez wyjścia.;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Obie strony tego konfliktu mają racje. Obie chcą dobrze. Teraz trzeba tylko rozstrzygnąć która ma lepszą racje. Szczerze mówiąc nie interesowałam się zbytnio tą sprawą, ale po przeczytaniu Twojej notki włączyłam TVN 24. Akurat była konfrontacja ekologów z mieszkańcami. Dochodzę do wniosku iż ludzie popełniając błędy nie rozumieją tego jakie będą miały one skutki w przyszłości.Trzbea się zastanowić, czy ważniejsze są rośliny i zwierzęta, czy ważniejszy jest człowiek- życie ludzkie. Dość skomplikowana sprawa. Mam nadzieję że wybiorą [chyba że już wybrali, nie jestem na bieżąco] odpowiednie rozwiązanie dla dwóch stron. Inaczej chyba nikt nie będzie do końca ustatysfakcjonowany. Znam chyba te piosenki i coś takie smutne?? Hmm ? :)Ja ostanio zasłuchuję się w weselszej muzyce, oczywiście nie obiegającej od moich norm upodobań ;) W ogóle muzyka to moja pasja i raczej bez niej nie dałabym rady.Trzeba znaleść pozytyw życia i w nim trwać a będzie dobrze ;)Żyje w szaleńczym tempie. I czasem ogarnia mnie nicość. Możesz to zdefiniować jak chcesz, bo ja nie jestem w stanie ;)pzdr;* ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Osobiście zagubiłam się w tym... I czekam na wyjaśnienie tej sprawy, bo to jest już coraz gorsze. UE nam grozi wysoką karą, jeśli przez tydzień nie zrobimy coś z tym... Piszę w l mnogiej jako MY, bo nasze zdanie tez powinno się jakoś liczyć. ;) 'Żyje w szaleńczym tempie. I czasem ogarnia mnie nicość.' -> podoba mi się to. Siebie też mogę tak określić.Ostatnio mam fazę na jedną piosenkę: Myslovitz, coś o strachu. To jest dopiero piosenka. Te co wymieniłam... Bezsensu. Doszłam do takiego wniosku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. twins14@onet.eu3 marca 2007 02:30

    dawno tu nie byłyśmy.... jak widziny to zmiany tu zaszły.. i to spore...:-)u nas nowa notka! rozdział11! many nadzieje że nie zrezygnowałaś z naszego pokazu mody.....

    OdpowiedzUsuń
  31. no nareszcie zawitałyście w moje skromne progi.z pokazu nie zrezygnowałam. a gdzieżby! to super fantastyczne;D;*

    OdpowiedzUsuń
  32. marziel78@vp.pl3 marca 2007 13:13

    To prawda, niszczymy się sami niszcząc przyrodę... zginiemy, więc cieszmy się życiem póki czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi to cieszenie się życiem ostatnio w ogóle nie wychodzi... ;(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.