.obok jesteś wciąż i nie ma cię.! - beznadziejna historia o miłośći.
.obok jesteś wciąż i nie ma cię.!
Akt I
Scena I
Gwieździsta noc, otwarte białe okno
Trampek:
Pięknie jest tu! Ach… Mógłbym tak całe życie, ba, wiecznie trwać w tym zachwycie. Mógłbym. Ale nie mogę.
Zaczyna płakać łzami, których nie ma.
Scena II
Słoneczny ranek. Dziewczyna zakłada tylko jednego trampa, bo drugiego nie ma. Wychodzi z domu uśmiechnięta.
Trampek:
Mógłbym zajść daleko. Mógłbym. Ale nie mogę. Bo jestem sam. Zupełnie sam. Sam pośród samotnych. Czy w końcu odnajdę swoją drugą parę? Mojego trampka?
Naiwna: Czasami życie w niespodziewanych momentach potrafi dać nam tyle szczęścia. Oby w ten sam sposób nie odbierało… zaczyna machać do kogoś w oddali Tam na horyzoncie jest moje Słońce.
Trampek: Czy ty nie widzisz, że mi nie udziela się ten romantyczny nastrój? Czy ty czujesz, że ja cierpię? Nie, no a gdzieżby. Panna Egoistka! Przecież ja jestem tylko zwykłym małym butem stworzonym do noszenia przez człowieka. Ale czy ja nie mogę kochać? Więc przestań mi tu się radować! Jest zły, zdenerwowany, kipi ze złości.
Naiwna: całuje na powitanie swojego chłopaka Witaj! Gdzie tym razem się wybieramy?
Tandeciarz: Mam coś specjalnego! To znaczy jak zawsze.
Idą objęci razem za horyzont w stronę lasu.
Trampek: A ja mówię sam do siebie. Jak zawsze. Zwariuję w tej samotności! Ał! I jeszcze ten kolec róży.
Płacze łzami, których nie ma.
Scena III
Wrzosowisko, gdzieniegdzie długie, krzywe brzozy.
Naiwna: Kochanie, jak tu pięknie. Całuje chłopaka w policzek Ty zawsze zgadniesz, co kobieta pragnie najbardziej w danej chwili.
Tandeciarz: Wiem o tym. Pięknie, Bo Ty jesteś tutaj. A będzie jeszcze piękniej.
Naiwna: Och, jaki ty jesteś romantyczny. Kocham Cię, wiesz? Nie może być lepiej.
Tandeciarz: Ja Cię kocham jeszcze bardziej. Całuje dziewczynę. Wkrótce będzie tu cudowna nowoczesna autostrada. Mój ojciec jest kierownikiem budowy. Jestem z niego dumny.
Nawina: O Boże! Zaskoczona
Tandeciarz: Wiedziałem, że będziesz się cieszyć. Dla Ciebie wszystko, wiesz? Powiem tacie, żeby nazwał tą autostradę Twoim imieniem. Bo dla Ciebie wszystko.
Naiwna: Och, kochanie. Ty nawet byś skoczył za mną do ognia. Ależ ja mam szczęście.
Tandeciarz: Słoneczko, przecież wiesz, że mam uczulenie na ogień. Ale wyobrażasz sobie tą nazwę z Twoim imieniem?
Naiwna: Oj przepraszam. Nie chcę narażać Cię na takie niebezpieczeństwa. Dziękuję. Rzuca się w ramiona chłopaka.
Scena IV
Wrzosowisko
Trampek: Też.. Autostrada. No, ale romantyczne. Gość ma niezłe pomysły. Prosto od Babuni. Smutny
nieoczekiwanie Szczęście: Czekasz na mnie, prawda?
Trampek: Zgadałaś. Dobrze, ze nareszcie jesteś. Dłużej nie mogłem tkwić już w tych krzakach.
Scena V
Pokój dziewczyny, gwieździsta noc.
Naiwna: On mnie oszukał. Co ja teraz zrobię bez niego? Umrę. Żadnej autostrady nie będzie, nie będzie! Szlocha, płacze, cierpi.
Trampek: Nie było miłości. Więc... Autostrady nie będzie.
Miłość jest taka piękna, gdy naiwność spotka się z tandetą. Wtedy nawet nie zauważa się tego, że miłości w ogóle nie ma.
Co do dzisiejszej notki: zwracam uwagę, że rzeczy materialne nie są najważniejsze. Ani słowa. Tylko gesty, uczucie.. I nie podpowaidam więcej.
Z okazji tego beznadziejnego święta Dnia Zakochanych życzę Wam kochani: miłości bez krzaków.
Pozdrawiam również serdecznie: moja mamę i nasza poważną rozmowę, panią fryzjerkę, Ciebie i mojego bloga.
Zmieniam się nie do poznania. Nie tylko na głowie. Ale i w samej głowie.
[dobra przyznaję się: ściełam się zupełnie na chłopaka… jestem z tego baaardzo zadowolona. ;) ]
ale ladna masz nowa fryzurke ;-* ja rowniez zycze Ci duuuzo milosci w tym dniu jutrzejszym ;-) a ta beznadziejna historia o milosci wcale beznadziejna nie jest ;-] ja kocham trampki i staram sie aby zawsze byly razem ;-* pozdrawiam Cie! ach! moze nie zauwazylkas, ale pierwszy raz na Twoim blogu jestem pierwsza!! ;-D;-D;-D zajrzyj pozniej do mnie bo tez sie nowa nota szykuje;-P
OdpowiedzUsuńnio zgadzam sie z Paulinka luX wygldasz w tych wloskach (-;i jak zwykle twoje notki daja sporo do myslenia. I o to chodzi;) pozdrawiam i buziaki;-*
OdpowiedzUsuńno i 2 jestym, warto dodac :)
OdpowiedzUsuńAle Ty jesteś zmienna ;) każde wcielenie Twojego bloga mi sie podobało i to też jeś śliczne ;) Pozdrawiam serdecznie :* ;* (a i z nagłówkiem notki też sie zgadzam)
OdpowiedzUsuńjak zwykle nocia lux :) to juz stało sie normalnoscia :) TObie tez życze duuuzo miłosci...takie beztroskiej ...sczerej ..pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńMiłość jest czymś najmocniejszym na świecie, a jednak nie można wyobrazić sobie nic bardziej skromnego ...takie dokonczenie mojego komenta :P :*
OdpowiedzUsuńNo a gdzie to zdjęcie, którym miałaś się chwalić;))Faktycznie, świętno beznadziejne. I tak nie mam z kim go spędzać.Biedny ten trampek... Patrzy na szczęście innych, nie mogą c samemu być szczęśliwym. Mogę nawet napisać, że go rozumiem. I biedna dziewczyna, Nie potrafiła dostrzec, że chłopak miał ją gdzieś...
OdpowiedzUsuńThx za Walentynkę. :* Mam nadzieję, że moja też Ci się podobała, mimo że nie była taka ładna jak Twoja:). Z nową fryzurką wyglądasz bdb:). Praktycznie depczesz po piętach moim loczkom (skromność jak zwykle:D). I wpadnij do mnie na bloga, pliss (bo mam wrażenie że ładna notka wyszła z to nie jest codzenne). Pozatym byłęm na zakupach i kupiłem sobie ładny plecak (zresztą, zobaczysz go jutro:D:) ). Pozdrowionka:) ;*
OdpowiedzUsuńFajne to opowiadanko, wiesz całkiem jakbym już gdzieś się spotkała z taką sytuacją. Rzeczywiście nie jest to zbyt fajne. To, może bardzo zaboleć;/ Pozdrawiam;* Maślana= D
OdpowiedzUsuńdziękuje w imieniu mojej frzyurki;* a trampki? trampki zawsze musza być razem;)
OdpowiedzUsuńrównież dziękuję w imieniu mojej frzyury;* kiss-]*]
OdpowiedzUsuńHah.! Drugi prawie jak pierwszy ;p
OdpowiedzUsuńAle to tylko ostatnio;D w uczuciach jestem stała jak.. no nie wiem, ale bardzo x10000000... kiss;* ps.: a czemu ty masz taki smutny opis? <przytul> ;*
OdpowiedzUsuńDziękuje Izuś za życzenia;* Taką miłość już spotkałam. No, chyba;)A notka.. Jak zawsze. Moja prosto z serca dla Was;) Kiss;*
OdpowiedzUsuńHehe.. Zapomniałam;/ Ale w następnej na pewno umieszczę.A Trampek na końcu wreszcie spotyka swoje szczęścia, co znaczy, że warto czekać. Nawet całe życie..A Dziewczyna i Chłopak - to chyba już stały punkt programu, tzn. zaobserwowałam wiele takich par. Współczuję im, a równocześnie się śmieję z głupoty.Kiss;*
OdpowiedzUsuńZbygniewie, nie ma za co;* Dla przyjaciół wzystko, jak Ty to tak kiedyś napisałeś mi wwieczornym sms-ie. Wyglądam tylko bdb? A nie wspaniale? ;p Yours loczki są bezkonkurencyjne.. ;D Hah.! A plecak... Zobaczę jutro.Pędzę na Twojego bloga ;-) kisss;*
OdpowiedzUsuńWiem, wiem. ;D Ty wiesz, że ja wiem;P ;*kisssssssss;*
OdpowiedzUsuńWiem, wiem. ;D Ty wiesz, że ja wiem;P ;*kisssssssss;*
OdpowiedzUsuńspoxik nota:)zacieawila mnie kiedy ja czytalam:)a fajnie ci w nowym fryzie i dobrze ze jestes zadowolona bo najgorsze jest to jak ci sie dana fryzura nie podoba:)pzdr:*:*;*
OdpowiedzUsuń:) A fryzura, na razie mi się podoba, ale co potem. Chyba się nic nie zmieni;P ;*
OdpowiedzUsuńWidze żmane imagu bloga...Bardzo ładnie teraz tak tu jakos lepiej....bardziej sie podoba....:)a ta historia ty to potrafisz pisać....zapraszam do mnie u mnie nowe notki...:)http://poezja-wiersze-wszytko-z-serca.blog.onet.pl/
OdpowiedzUsuńDziękuję :* Zrozumiałam dokładnie tą notkę. Dziękuję jeszcze raz :* Ja już dawno zrozumiałam, że rzeczy materialne nie są najważniejsze. One i tak kiedyś przeminą, odejdą w zapomnienie. Kiedy patrzę na ludzi, którzy przywiozują wielką wagę do rzeczy materialnych i są takimi materialistami, widzę jak sie stają puści, słabi i zarozumiali. Może...nie tyle zarozumiali, co ....i tutaj nie mogę wyjąć słowa z mojej głowy. Pozostawię to tak. Niech każdy wstawi w te kropki słowo jakie uważa za słuszne, żeby się tam znalazło. Bardzo się cieszę i jestem zadowolona, że nie traktuję rzeczy materialnych jak jakieś bóstwo, bo byłabym pusta i zawistna, ale taka nie jestem bo w porę zrozumiałam, co to jest być człowiekiem pustym i nie chciałam być takim człowiekiem. Zmieniłam się. I bardzo dobrze. Nikomu o tym nie mówię, bo by mnie wyśmiali, ale w głębi swojej duszy, serca wiedzą, że to najszczersza prawda...
OdpowiedzUsuńpodoba mi się ponownie... smutne, zmuszające do zastanowienia, ale też zabawne... może coś ze mną nie tak, ale się zasmialem raz czy dwa... ;)))szkoda, że obcięłaś sie na chlopaka
OdpowiedzUsuńNie wiem jak Ty to robisz, ale piszesz pięknie. Czytając słowa płynace spod Twoich palców, powodują, że człowiek zastanawia sie nad niektórymi rzeczami. U mnie new nocia ^^
OdpowiedzUsuńNie wiem jak Ty to robisz, ale piszesz pięknie. Czytając słowa płynace spod Twoich palców, powodują, że człowiek zastanawia sie nad niektórymi rzeczami. U mnie new nocia ^^
OdpowiedzUsuńJa tez Ci dziękuję. Tez jestem/byłam materialistką, ale z każdym dniem zmieniam się na lepsze. Już mniej liczą się rzeczy, teraz więcej słowa. Na przykłąd Twoja ostatnia notka tak mnie wzruszyła, bardziej niż wymarzony prezent. Dzieje się to chyba tylko dlatego, bo mam na swojje drodze wspaniałych ludzi. Wspaniałych. ;*Ily-;-*-
OdpowiedzUsuń:) Ja pisze opowiadania, ty wiersze. Razem się dopełniamy;);* wpadnę oczywiście.
OdpowiedzUsuńI ten smiech jest właśnie dobry;D O to mi chodziło. Raz smutne, raz smieszne, ale i do rozmyślania..a dlaczego szkoda? ;p osz ty.. ;*
OdpowiedzUsuńDziękuje;* Ostatnio zauważyłam tone pochlebstw o sobie. Ale niestety.. Trudno mi to przyjąć do wiadomości. Może zaczne to zapisywać?? ;* Dzięki jeszcze raz w imieniu moich kochanych paluszków.
OdpowiedzUsuńNo cóż. Mają wszyscy rację ^^ Pięknie piszesz;)
OdpowiedzUsuńTy$, ja nie wiem kto Cię nauczył tak pisać :):) Aż się chce to czytać, za czym ja nie przepadam :D:D A tak w ogóle to fajne zmiany na blogu poczyniłaś :):) Pozdrawiam :*:*
OdpowiedzUsuńnotka najbościejsza ;p tak jak i Ty :* czekam na kolejną ;] pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie..U mnie nowa noteczka...Bardzo pozytywan...http://poezja-wiersze-wszytko-z-serca.blog.onet.pl/I na drugi blog też serdecznie zapraszam...http://moj-swiat-moje-marzenia-moje-zapiski.blog.onet.pl/
OdpowiedzUsuńHe he. Może jest racja, no ale wiesz.. Zrobię się jeszcze bardziej egoistyczna. ;/ ;*
OdpowiedzUsuńOsz Ty. Nie lubisz czytac takich 'jednoaktówek'.? ;p I dziękuję bardzo;* Ty na pewno tez tak potrafisz pisac, ale jesteś Wielkim Leniem;*
OdpowiedzUsuńHah.! Wiadomo;p Ty również jestes boska. Ba, naj naj naj naj najbościejsza. ;)
OdpowiedzUsuńO_o. Wpadnę. ;*
OdpowiedzUsuńdlaczego osz ty? ;))) to zdjęcie po lewej... się przestraszyłem :(
OdpowiedzUsuńOj, bo... Sama nie wiem. Przestraszyłeś się?? O to Cię tu mam ;P Jestem odważniejsza niż Ty;*
OdpowiedzUsuńHmm, motyw miłości i samotności. "samotność to taka straszna trwoga... " Samotność czasem, boli a czasem pomaga. Trampek narzeka, że jest sam. Ale mając drugiego trampka czasami może dojść do wniosku, że bycie z kimś nie jest takie wspaniałe. Czasem męczy. Lecz jeśli zawsze jest ktoś, to człowiekowi jest lepiej. Nawet jeśli z nim przez dłuższy czas nie rozmawiamy, ale mamy świadomość tej drugiej osoby. Sama myśl czasem może pomóc.Miłość. Wszystko jasne. Miłość jest tak prosta i bezsensowna, że ciężko jest mi się w ten temat zagłębić. Niby wszędzie się o niej mówi. Piosenki, książki, programy telewizyjne, czy choćby takie notki na blogu. Ale co my możemy o niej wiedzieć? Wielka miłość, a na drugi dzień kłamstwo. I kolejne. To wszystko się niszczy, a gdy się raz kogoś okłamie to ciężko mu zaufać. Każda autostrada ma wyboje. Miłość tak samo. Przepraszam, że nie komentowałam nic ostatnio, ale szkoła mnie wykańcza i teraz znalazłam chwile. Ehh... pozdrawiam ; * :) [kolejna moja bezsensowan paplanina :D wybacz:D ]
OdpowiedzUsuń'Lecz jeśli zawsze jest ktoś, to człowiekowi jest lepiej. Nawet jeśli z nim przez dłuższy czas nie rozmawiamy, ale mamy świadomość tej drugiej osoby. Sama myśl czasem może pomóc. ' - to mi się spodobało. Ale ile można żyć tylko myślą? Ale mam nadzieję, że taka miłość na mysl jest baaaaaaaaardzo rzadka.Twoja 'palanian' bardzo mi się podoba. Przynajmniej wiem, że czytasz to co ja piszę;*Ja rozumiem, liceum = dużo nauki. Dlatego tym samym dziękuję, że wpadłaś;) ;*
OdpowiedzUsuńTygrysku, przepraszam, że nie komentowałam i nie pisałam nowych notek, ale kompletnie złapałam lenia i nic nie robiłam... Nawet na kompa nie wchodziłam i złapałam dwie JEDYNKI;/ ;(No i wiesz, że Cię kocham;*
OdpowiedzUsuńto weź mnie za rękę i przegnaj mój strach ;)))
OdpowiedzUsuń:) Ro fajnie, może sćiągnę fryzurę??;) No i dobrze że znalazł, każdy powinien znajdywać, nawet jeśli to tylko trampek... A takie pary?? Ich problem;)
OdpowiedzUsuń`weź mnie, weź mnie za rękę...` taka łądna piosenka jest ;)oks juz telepatycznie-internetowo wysyłam swoje ciepło, które zwycięży strach. ;*
OdpowiedzUsuńPumeczko;* Wiem, wiem. Gadasz mi o tym cały czas. Makaronie, do robOty!. ;p Naśladuj Lady S. oł je.. ;] Ily;***+
OdpowiedzUsuńOooo jakie zmainki ma moje Slonko ;-* slicznie ....chyba ten jest najladniejszy z tych wszystkich coi mialas wczesniej ;-D widze ze wszyscy sie ode mnie zarazili i juz zmieniaja blogi co tydzien ;-D ;-* pozdrawiam Cie i u mnie nowa nota ;-*
OdpowiedzUsuńwprawdzie dziś mi smutno trochę, ale strach odszedł ;))
OdpowiedzUsuńW poszukiwaniu miłości nie może być podziału na: zwierzęta, ludzie, rosliny... Każdy z nas tego potrzebuje;-)Fryzura... Może lepiej nie;D Chociaż...
OdpowiedzUsuńPo zmianie fryzury coś mi się stało i szukam odpowiedniego koloru mojego bloga. Zgodzę się z Tobą;-) Ten jest najlepszy i zooooOstanie na długO_o =D powodzenia na sprawdzianie z historii ;*
OdpowiedzUsuńa z jakiej racji smutno??? może to i lepiej, bo smutek się zwycięży, astrach. strach zawsze jest w nas. jak dla mnie smutek to chwilowy stan [ale może potrawać i 5 miesięcy;p tego Tobie nie życzę ;-)]
OdpowiedzUsuńboskie zmiany :D:D:D i bloh jak zwykle najbościejszy ;p pozdrawiam :***
OdpowiedzUsuń;-) Dziękuję. To chyba ostatnie zmiany;*
OdpowiedzUsuńTysiuniu koffanie napisz cioś jeszcze...tak fajnie piszesz i wogóle super sie to wszystko czyta :D plisss :D a tak po za tym to kolena zmiana na blogu...Na lepsze :P buziaczki
OdpowiedzUsuńNoo normalnie, jakbym ten szablon już gdzieś widziała:P Hehhe:P Nie no super:P Bardzo mi się podobają zmiany:P Napisz coś:P Pozdrawiam;** Buśśś:***
OdpowiedzUsuńSpoko kochaniutka. Dla Ciebie wszystko;*
OdpowiedzUsuńno chyba ty mi go znalazłaś. juz zaczynam coś pisać ;-)
OdpowiedzUsuńOdradzasz mi? Czyżby była aż taka straszna??;p Oczywiście że nie ma podziału, może źle ujęłam to co myślałam... chodziło mi o to że każdy trmpiem, mimo, że może wydawać sie mało ważny, też powienien mieć swoją miłość, kogoś/coś mu bliskiego...
OdpowiedzUsuńStraszna nie;-) Przesadziłam troche;pWszyscy zasługujemy na kogoś bliskiego, masz rację ;)
OdpowiedzUsuńJak to 5 miesięcy, jak to wyliczyłaś? Trzeba wierzyć, że już wieczorem będzie pięknie, czego Tobie zycze ;)))
OdpowiedzUsuńTysiunia specjalnie dla ciebie napisalam nowa nocie u mnie na blogosku pozdrawiam pa pa
OdpowiedzUsuńU mnie smutek trwał dokładnie tyle miesięcy...Wieczór. Noc gwieździsta oby była. Albo pełnia..I nawzajem;*
OdpowiedzUsuńE no;-) Dziękuję-;-*- Ja więc muszę dla Ciebie;*
OdpowiedzUsuńO, proszę, a są tacy co twierdzą że nigdy nie mam racji;) widać nie jest ze mną jeszcze tak źle;p
OdpowiedzUsuńOoooOO dawno tu u ciebie nie bylam i bardzo zaluje bo widze ze sporo pozmienialas (-; Ale kazda zmiana jest pieekna ;-]pzdr.*-; kinguS
OdpowiedzUsuńE tam;P nic się nie stało.. po za tym notki nowej nie napisałam... nieodbra jestem;)buśka;*
OdpowiedzUsuńTo muszą cyć bardzo głupimi osobami albo.. no coment. ;] masz wiele [zawsze] racji w tym co piszesz i myslisz ;)
OdpowiedzUsuńRomantycznie ;)))i uśmiechnij się :)
OdpowiedzUsuń