Czy mi jest aby smutno? Teraz. W tej chwili?
Witam Was kolorowo{?} moje Kolory! ;* ;(
Święta Wielkanocne zbliżają się nieubłaganie.
Tym razem nie będą to swięta dla mnie jak kiedyś.
Wiem, wiem. Zbyt bardzo to wszystko przeżywam.
W głebi siebie. W ukryciu.
Ale...
Co to za malowanie pisanek, jeśli jest mi smutno?
Tym razem moją głowę zaprzatać będą dwie myśli:
czy ciocia wyzdrowieje..
I czy Ola obudzi się ze śpiączki.
Radosne Alleluja
niech pomoże im.
Niech nie zabiera im życia.
Poza tym składam najserdeczniejsze życzenia mojje najwspanialszej przyjaciółce Karoli, któa bardzo kocham, a ona obchodzi dziś 15 urodziny. Uparciuchu, jesteś starsza ode mnie.! ;)
ps.: dobrze, że jesteś. chociaż tak daleko.
No właśnie, co Ty myślisz o przyjaźni na odległość?
Przyjaźń dwóch osób, które są od siebie daleko jest najbardziej trwała i mocna. Dlaczego? Trzeba wytrzymać próbę czasu, połączyć dwa światy, starać się bardziej niż kiedykolwiek utrzymywać kontakt, pocieszać się inaczej niż "na żywo" i nie płakać, gdy nam tej osoby brakuje... A to naprawdę trudne... Jak myślisz?
Jedno spotkanie podczas wakacji, kilkuminutowa rozmowa przez telefon, milion listów napisanych wieczorem, zapchana skrzynka odbiorcza smsami i te głupie niewinne rozmowy na gg. Prawda?
Powiesz, że to tylko głupie wymysły nastolatków, że to nie może być przyjaźń? Ale czy w końcu tego uczucia nie stanowi: pomoc, ciepłe słowo, wspólne łzy, wspólne uśmiechy, rozmowa, szczera krytyka i zaufanie?
Może nie spotykasz się z nimi codziennie, nie chodzisz na spacery do lasu, nie zrywasz wspólnie kwiatków na łące, nie wygłupiasz się..
Mi tego nie brakuje. A Tobie? Mam świadomość, że ONI są, będą - bezwzględu na te kilometry wstrętne. I że w koncu ta nitka połączy nas, a nie rozdzieli. ;)
Gdyby nie ONI... Moje życie byłoby szare, bez pasji. Staje się powoli odpowiedzialna. Dbam jak nigdy dotąd. Wszędzie mnie ciąnie, bo kto wie, może ONI tam są?
ONI = Kar!, Karola, Maciek i Olek , CI którzy zawojowali mój świat.
.
E no nie zapominam o moich przyjaciołach tutaj w Przysusze ;*
.
Pozdrawiam.
Z poważaniem.
Tysiówka.
.
Na pytanie odpowiadam: tak smutno mi.
"To się kiedyś skończy.
Więc po co poganiamy czas.
Nim w ostatni dzień
Ogarnie nas rozstania zal,
wciąż jesteśmy Tu!"
;* Nie wiem, co napisać kolejny raz...kilka łez napłynęło mi do oczu. Ale to były łzy szczęścia ;) Ja też Cię kocham i ta przyjaźń jest najwspanialsza na świecie ;* Nigdy nie zapomnę tej notki i NIGDY NIE ZAPOMNĘ TEŻ CIEBIE :] Powtórze to jeszcze raz: Jesteś Moją Bratnią Duszą I Aniołem, Który Dodaje Mi Codziennie Sił, Abym Się Nie Poddwała ;*;-) Pisanie listów, rozmowy telefoniczne czy też rozmowy na gg nie są głupie ;) To jeszcze bardziej zbliża nas dwie do siebie. Masz rację. Nie wygłupiam się tak jak Ty, bo nie mam z kim. Lecz jednak kiedy przyjedziesz, to te kilka godzin spędzone razem będą cudownymi chwilami, które na zawsze pozostaną w mej pamięci i w Twojej także jeśli tylko będziesz tego chcieć ;*
OdpowiedzUsuńNie wiem co bym zrobiła gdyby Ciebie nie było..tutaj..teraz..przy mnie. I za to właśnie Ci dziękuję i kocham Cię ;*
OdpowiedzUsuńWierzę w przyjaźń na odległość, bo sama taką mam. W Szczecinie i Świnoujściu... Dość daleko... Widzimy się tylko w wakacje, piszemy miliny listów. Myślę, że to piękne. Świadomość tego, że nie tylko tu, na miejscu jest ktoś kto kocha, ale też daleko, wiele kilometrów stąd.
OdpowiedzUsuńJa myślę, że przyjaźń na odległość istnieje, potwierdzam to na Twoim przykładzie; )) Pozdrawiaam; ***
OdpowiedzUsuńTyśka ja Ci dziękuję za wyzozumiałość w stosunku co do mnie...Przecież ja nie chciałam źle a i tak wyszłam na najgorszą...Dzięki za przebaczenie i za kolejną szansę ; ***Buziaki :P
OdpowiedzUsuńDla mnie myśl, że się spptkamy jest już najpiękniejszą myśla pod Słońcem. A wiesz co, czytasz mi w myslach! W tym liście co do Ciebie piszę, włąśnie padły słowa: nigdy mnie nie zapomnij.. Czytasz mi w myslach ;-)Ja nie zapomnę Twojej notki, w zyciu nie czułam się taka szczęśliwa i tez płakałam. Ale to normalne ;-)Kocham Cię mój ANiołku ;*
OdpowiedzUsuńA co ja? ;-)Jestem zawsze na wyciągnięcie nogi z bloku Twojego do mojego. Tak blisko mieszkamy co nie ;)Tez CIę kocham;*
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie ;-) Ta odległość pokazuje innym, że jesteśmy wytrwali, że nie zniechęcamy się tak łatwo. Niektórzy dali by sobie spokój za parę chwil, ale np. Ty i ja staramy się doceniać naszych przyjaciół i coraz bardziej się do nich zbliżać. Kurna to takie piękne ;-)Ps.: jeździsz do Szczecina w wakacje? bo praktycznie ja co roku też ;-]
OdpowiedzUsuńA Ty mnie już nie kochasz? ;(( ;*
OdpowiedzUsuńzapomnijmy juz o tym co było. teraz to starajmy się tego nie zepsuć, ale ulepszać ;-) w końcu jeśli mi zalezy i Tobie, to wszystko będzie.. lux ;* i nie dziękuj ;*
OdpowiedzUsuńMusisz wierzyć, że najbliższe Ci osoby wrócą do zdrowia. I pamietaj: Iskierka nadziei nie powinna nigdy zgasnąć w Twoim sercu:). A co do przyjaźni na odległość: jest możliwa, jesli się tylko tego chce, jesli się o nią dba i jesli jest ona SZCZERA I PRAWDZIWA:) dziękuję za komentarz:) Pozdrawiam:]my-wonderful-escape
OdpowiedzUsuńDodałam cie do linków:) Pozdrawiam:)my-wonderful-escape
OdpowiedzUsuńJAk to mówią: nadzieja umiera ostatnia. Czuję, że będzie dobrze;*I dziękuję serdecznie za komentarz, moge dodać do linków? ;)
OdpowiedzUsuńAj.. Nie zauważyłam drugiego komentarza;) JA również dodaję ;)
OdpowiedzUsuńJa Cię zawsze lOove; )) ;** muah.! muah.!
OdpowiedzUsuńNie mam przyjaciół na odległość... Nigdy jakoś nie spotkałam bratniej duszy mieszkającej dalej niż w tym samaym mieście... Mam dwie wspaniałe przyjaciółki "na miejscu";) I szczerze mówiąc trochę mi brakuje takiej znajmości na odległośc...
OdpowiedzUsuńTyś^^ jak wiesz ja jestem z Tobą....kiedy coś masz-wal pomoge Ci albo przynajmniej sie postaram....pozdro dla Twoich przyjaciół daleko no i oczywiście dla Ciebie
OdpowiedzUsuńmasz szczęście ;-)
OdpowiedzUsuńWażne, że są. Nie ważne przecież gdzie. ;) A dlaczego Ci brakuje?? ;) ;*
OdpowiedzUsuńdzięki. ;* ja o tym pamiętam. ;)
OdpowiedzUsuńJa tą notkę już czytałam, tylko... DLACZEGO JEJ NIE SKOMENTOWAŁAM? No cóż. :PP Nie smutaj ;** Usmiechaj siuę :D :**
OdpowiedzUsuń;-) będę się uśmiechac tak jak Ty ;-) ;*
OdpowiedzUsuńWidze ze tylko ja nie komcialam jeszcze Tys glowka do gory wszystko bedzie dobrze wiesz o co mi chodzi a co do blogoska to jest śliczny ciagle go udoskonalasz oby tak dalej
OdpowiedzUsuńno to jeszcze ja skomentuje ;) troche Ci zazdroszcze takiej przyjaźni na odległość ;) to pisanie listów i wieczne plotkowanie przez telefon ;] ale ciesze sie że mam te przyjaciółki na miejscu, na których zawsze można polegać ;* pozdrawiam :***
OdpowiedzUsuńja mam podobna przyjazn jak ty z karola... tez z sonia widze sie raz do roku podczas wakacji,tak to piszemy tylko do siebie....i wlasnie pomimo tego trwa ona juz 10 lat:) swieta ida i nei wolno sie smucic!!!:)pzdr:*:*
OdpowiedzUsuńdzięki;* a Ty pamiętaj o tym co CI napisałam ;-) ;*
OdpowiedzUsuńmoże jest i czego zazdrościć, bo to wspaniałe i wyjatkowe osoby, ale bardzo bardzo bym chciała miec je tutaj przy sobie. ;) ale nie bede się smucic, bo mysl, ze sa wystarcza ;);*
OdpowiedzUsuń10 lat? to ty jesteś bardzo bardzo wytrwała. obym ja tez tak wytrwała ;) ;*
OdpowiedzUsuńJaka Ola jest w śpiączce?????????
OdpowiedzUsuńprzeprasza. zaco? a za to ze ostatnio zaniedbalam Twoj blog i w ogole blogi innych no i swoj. no bo ostatnio znudzilo mi sie wszystko ;-| jakos tak dziko. a co do przyjazni na odleglosc to nie wierze w nia. mialam pewnego bliskiego kolege ktory jest z gdyni i przyjezdza na wakacje, bo jego babcia jest moja sasiadka i ylo tak pieknie, ale wakacje szybko minely on wyjechal i po roku juz sie sonczylo wszystko...;-( ale co tam...ja po prostu mam pech w milosci! nie bede zanudzac. papa ipozdr. ;-*
OdpowiedzUsuńmoja kochana ;*;)
OdpowiedzUsuńnie ma za co ;-) ja mam tak samo, ale próbuje się przełamać. ale to, że ta przyjaźń nie przetrwała próby czasu to nie Twoja wina. jego, bo nie był wytrwały i nie miał taiej nadziei jak Ty! ;);*
OdpowiedzUsuńTy$ thx ze odwiedzials mojego bloga i mam nadzieje ze bedziesz czase komentowac :) Moimz dnaime przyjaźń na odleglosc ma sens ale wtedy gdy jest prawdziwa :)
OdpowiedzUsuńzmienilam adres bloga. www.i-am-not-crazy.blog.onet.pl . Paul{y}nka
OdpowiedzUsuńbędę odwiedzać. a jaki to adres był .. ? ;)))
OdpowiedzUsuńoks ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem jak to jest z ta przyjaznia na odleglosc bo takiej nie mam. Ale czytajac Twoja note i komentarze, jestem pewna, ze taka przyjazn sie trafia. Moze nie tak czesto, ale Ty i Twoja przyjaciolka nalezycie do tej mniejszosci. Pozdrawiam cieplutko*-;
OdpowiedzUsuńA i masz moze jakies obrazeczki do mnie na blog?? Bo mam zmiany;] Zapraszam;*
OdpowiedzUsuńoj trafia sie, trafia ;)) ;*
OdpowiedzUsuńpowinanm miec. zaraz wejde i wylukam ;)
OdpowiedzUsuńTęczowych PisanekNa stole pysznościMokrego DyngusaI wspaniałych gościNiech to będzie czas uroczyŻyczę miłej Wielkiej Nocy! ;-*wspaniale zmieny na blogu ;-*
OdpowiedzUsuńJak tu czerrwono;] B.ładnie(-; A i byłabym Ci bardzio wdzięczna jakbyś znalazła jakieś obrazeczki*-;
OdpowiedzUsuńo Tysiu co za zmiany ;D ale boski jest ten czerwony ;D pozdrawiam ;*
OdpowiedzUsuńŻadnych życzeń na Wielkanoc, a ni nic?
OdpowiedzUsuńdziękuję za życzenia [po raz trzeci;*]a zmiany.. niechcący mi się kliknęło, ale powróciłam do zieleni.. ;p
OdpowiedzUsuńzielono-czerwono.znajdę ;-) ;*
OdpowiedzUsuńno powróciłam do zielonego. ale dodałam trochę czerwieni. ;] ;*
OdpowiedzUsuńsą takie małe na górze. ;] ale wysłałam Ci na gg ;] ;*
OdpowiedzUsuńwOw jakie zmiany na blOogu; )) Chodzi mi tu oczywiście o obrazki; )) Jakby ktoś tudzież nie wiedział ; )) Ale jest luX; DD Pozdrówka;**
OdpowiedzUsuńTroche późno,ale wcześniej nie miałam dostępu do neta żeby Ci odp na ten komentarz.Uwierz mi,że nie zostawiłam,ale to już chyba nie ważne.Zaistniała taka głupia sytuacja=/ Nawet miałam pomysł żeby ja naprawić,ale to chyba by nie wyszło.Jeszcze raz dzięki za życzenia.Pewnie Cię to nie obchodzi,ale w środe będę już w szkole,bo już prawie jestem zdrowa.
OdpowiedzUsuńTroche późno,ale wcześniej nie miałam dostępu do neta żeby Ci odp na ten komentarz.Uwierz mi,że nie zostawiłam,ale to już chyba nie ważne.Zaistniała taka głupia sytuacja=/ Nawet miałam pomysł żeby ja naprawić,ale to chyba by nie wyszło.Jeszcze raz dzięki za życzenia.Pewnie Cię to nie obchodzi,ale w środe będę już w szkole,bo już prawie jestem zdrowa.Nie bądź smutna,bo nie warto.Sama się o tym przekonałam...
OdpowiedzUsuńno widzisz. wczesniej był niechcący czerwony szablon.. ;/;*
OdpowiedzUsuńwiem. każda zawinniła po czesci, no ale zrozum, co my czułyśmy. głupio w ogóle było. mam nadzieję, że teraz wszystko sie naprawi. za życzenia nie ma za co.fajnie, że wracasz, może wtedy pogadamy??;*
OdpowiedzUsuńchyba mnie zatluczesz, zabijesz i wyrzucisz do kosza!...;-( myslalam ze bedziesz miala tamten czerwony szablon, a ja bardzo kocham zielony...i...i...i zrobilam sobie tlo w moim blogu takie jak ty masz.....przepraszam......;-(
OdpowiedzUsuńPewnie dlatego, że zawsze chciałam pisać listy, a może dlatego, że to by było takie jakby nowe soświadczenia? Przygoda;) Przyjaźń zupełnie inna niż te, które przeżywałam do tej pory;)
OdpowiedzUsuńi znowu zmiany ;D ale teraz jest tak fajnie... wiosennie ;p pozdrawiam ;*
OdpowiedzUsuńNapisz do onetu [blog@portal.onet.pl] z prośbą o umieszczenie Cię w tu look, zamieść tam argumentacje i url do notki:P
OdpowiedzUsuńo dziękuję ;*
OdpowiedzUsuńdzięki za pomoc. bardzo bardzo ;*
OdpowiedzUsuńMartyna zwolnij, bo już nie nadążam nad zmianą szablonów. ;p
OdpowiedzUsuńwidze zmiane na blogu;D no no postaralas sie;)pzdr:*
OdpowiedzUsuńoki, oki. tak tylko gsprawdza możliwości mojego bloga ;D
OdpowiedzUsuń;-) ten biały to taki wypadek był ;p
OdpowiedzUsuń;-) ten biały to taki wypadek był ;p
OdpowiedzUsuńCześć! fajnego masz bloga, takiegfo zielonegop. ;-) noty tez fajne piszesz ;-) wpadnij kiedyś do mnie- www.get-loose.blog.onet.pl/ ;-) pozdrawiam ;-*
OdpowiedzUsuńmoże... ;-)
OdpowiedzUsuńmożesz dodać mnie do linków. ;) ja też Cie dodam okS? ;)
OdpowiedzUsuńCzesc! fajnego masz bloga ;]. najbardziej mi sie obrazek podoba ;p taki fajny jest ;p moze zajrzysz do mnie? www.mika-angel.blog.onet.pl/ ;)
OdpowiedzUsuńoki ;D
OdpowiedzUsuńmi się też podoba.może... ;-)
OdpowiedzUsuń