nie do wypowiedzenia słowa.
wakacje. koniec roku szkolnego. koniec drugiej klasy. początek trzeciej klasy. ech.. to wszystko takie dziwne.
powinnam się cieszyć, że już ta wolność. nie potrafię. myśl, że jestem ostatni rok w jednej klasie z Dawidem wprawia mnie w bolesne uczucie. będziemy nadal się przyjaźnic w lo, ale mam takie cholernie czarne myśli, że gdybym mogła je zabić, tak bym zrobiła...
w ogóle u mnie ostatnio źle.
za sprawą jednej sytuacji.
to znaczy jednej osoby.
już dużo mówiłam i pisałam.
nie mam siły.
chciałabym jedynie, żeby tamta chwila nigdy nie nadeszła.
nie umiem cofnąć czasu. a dałabym za to wiele.
poodbno jesteś wyrozumiała. i umiesz wybaczać.
dlaczego w moim przypadku tak nie jest?
nie szukam usprawiedliwienia. szukam wyjścia z tej dziury.
zamotałam się, to wszytsko mnie już dusi.
jeszcze niedawno wszystko było.. słoneczne..
dzisiaj siedzę sobie jak głupia wpatrzona w zdjęcie, bo nie wiem co robić.
mówisz, że najlepiej będzie jak przestaniemy się przyjaźnić.
jesli dla Ciebie to ma być szczeście. proszę.
tylko nie wiem jak tak można?
nie umiem zapomnieć. nie patrzeć na nasze zdjęcia.
nie nauczyłaś mnie tego.
pamiętasz chyba co sobie kiedyś obiecałyśmy...
MOŻE DALEKO OD SIEBIE. ALE NA ZAWSZE W PAMIĘCI.
ja dotrzymuję słowa. A Ty?
"popatrz mi w oczy, nie pozwól ich zamknąć. spraw, by zawsze miały tą kropelkę. oczaruj mnie na zawsze i nie wypuść z tej magii"
Olek śpiewał to na ognisku, nasza piosenka. hymn Makaronów.
bez łez i wzruszenia.
ps.: W niedzielę wyjeżdżam nad morze, do Darłówka. Wracam 1 lipca.
Pozdrawiam.
`koniec przyjaźni` jeżeli takowy istnieje to chyba najgorsza rzecz ze wszystkich.
OdpowiedzUsuńJuż pisałam na epulsie. *;.
OdpowiedzUsuńAni Ty ani Karina nie pozwolicie, żeby Wasza przyjaźń tak po prostu przepadła; ) Trzymaj się.; )
OdpowiedzUsuńnie daj, aby Twoja przyjaźń się skończyła.pewnie zrobiłaś już [prawie] wszystko żeby przetrwała to próbuj dalej i rób co w Twojej mocy, żeby przetrwała [ i kto to mówi?, ale mniejsza o to.] " nie płacz, że coś się skończyło, ale pamiętaj o tym i dziękuj losowi, że mogłaś to przeżyć i spotkać wspaniałych ludzi, z którymi musisz się rozstać" uff. odświeżenie wspomnień sprzed roku. to samo usłyszałam ja przy rozstaniu, z przyjaciółmi. ps. ale mnie natchnęło, ale wiem jak boli zrywanie przyjaźni.pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJa myślę, że jeżeli to prawdziwa przyjaźń, to ona przetrwa.Choćby się waliło i paliło! Pisałaś też o Dawidzie.To chyba Twój dobry kumpel,prawda? Skoro ostatni raz jesteście w tej samej klasie nie widzę problemu...Są jeszcze koła zajęć w LO,przerwy...itp.Zdaję sobie sprawę, że to nie to samo,co przebywać razem na lekcjach...Podobny przypadek- Twoja przyjaciółka.Wierzę, że Ona,Dawid i Ty będziecie nadal utrzymywać kontakty!Trzymam za Was kciuki! Udanych wakacji!
OdpowiedzUsuńChyba wiem coś na ten temat niestety=/ Raz prawie bym straciła osobę na której mi bardzo zależało.Na szczęście ona mi wybaczyła=) Chyba wiesz o kogo chodzi?=D Buziaki=**
OdpowiedzUsuńO, jak tu ładnie teraz. ^^ Dawno mnie nie było.. wybaczysz? :] Cóż u Ciebie? :>
OdpowiedzUsuńnie istnieje. są tylko chwilowe załamania wspólnej drogi.
OdpowiedzUsuńno wiem, wiem. ;)
OdpowiedzUsuńnie przepadła ;-)
OdpowiedzUsuńto jest najładniejszy komentarz jaki kiedykolwiek ktoś mi napisał. dziękuje ;*
OdpowiedzUsuńdziękuje. przetrwają. te czarne myśli mi juz odeszły. i dobrze, bo człowiek nie może ciągle myslec o tym co będzie.. bo przyszłość jest dla nas niejasna.
OdpowiedzUsuńno wiem ;-) ;*
OdpowiedzUsuńwybaczam, wybaczam. u mnie .. wakacyjnie ;)
OdpowiedzUsuńUff, ulżyło mi ;]
OdpowiedzUsuńnie wolno się stresować w wakacje ;-)
OdpowiedzUsuń"Ważne są tylko te dni,których jeszcze nie znamy(...)" Piszesz,że czarne myśli już odejszły w odchłań niepamięci. I tak powinno zostać na zawsze! Nie mogę się doczekać, kiedy opublikujesz kolejną notkę. Podoba mi się sposób przelewania Twoich uczuć na bloga. Sama go od niedawna prowadzę,lecz nie podaję adresu.Mój "pamiętnik" nie umywa się nawet do Twojego:) Ale nieważne...
OdpowiedzUsuń