godzina..
Witajcie ;)
Kolejny raz w moim krótkim, ale bardzo pomieszanym życiu okazało się, że:
wiara, przyjaźń, spokój i optymizm popłacają [czy w ogóle jest takie słowo?]
Tak czy inaczej..
Wolałabym bez takich akcji, to chyba oczywiste.
Na zegarku godzina 8.39, kiedy zaczynam pisać to zdanie..
Ciekawie, ile zejdzie mi z pisaniem tej noty.
Ciekawie, co robią moje kochane dziełwuszki na wfie ;D?
Kocham Was <3. ;**
Jedna godzina, a tak wiele ma znaczeń..
Ja teraz siedzę przed monitorem, mama w pracy, siostra w szkole, inni biegają, a jeszcze inni się uczą.
Jak dla mnie.. To niewiarygodne.
Tak, wiem. Głupia jestem.
Nigdy wcześniej się nad tym tak dłużej nie zastanawiałam.
Boże.. Chyba zacznę bardziej doceniać każdą sekundę.
Świat jest piękny, niesamowity.
Ale to dopiero ranek, za wcześnie na filozofowanie ;)
Zbaczając z tematu 'nic-temat' poopowiadam Wam trochę ? o nowej szkole, klasie.
SUUPER ;D
Mam nadzieję, że nie będę żałować tego stwierdzenia.
Kończę, trzeba nacieszyć się tym krótkim czasem, zanim pójdę do szkoły..
Godzina 8.46.
Restart: 8.52
Kolejny raz w moim krótkim, ale bardzo pomieszanym życiu okazało się, że:
wiara, przyjaźń, spokój i optymizm popłacają [czy w ogóle jest takie słowo?]
Tak czy inaczej..
Wolałabym bez takich akcji, to chyba oczywiste.
Na zegarku godzina 8.39, kiedy zaczynam pisać to zdanie..
Ciekawie, ile zejdzie mi z pisaniem tej noty.
Ciekawie, co robią moje kochane dziełwuszki na wfie ;D?
Kocham Was <3. ;**
Jedna godzina, a tak wiele ma znaczeń..
Ja teraz siedzę przed monitorem, mama w pracy, siostra w szkole, inni biegają, a jeszcze inni się uczą.
Jak dla mnie.. To niewiarygodne.
Tak, wiem. Głupia jestem.
Nigdy wcześniej się nad tym tak dłużej nie zastanawiałam.
Boże.. Chyba zacznę bardziej doceniać każdą sekundę.
Świat jest piękny, niesamowity.
Ale to dopiero ranek, za wcześnie na filozofowanie ;)
Zbaczając z tematu 'nic-temat' poopowiadam Wam trochę ? o nowej szkole, klasie.
SUUPER ;D
Mam nadzieję, że nie będę żałować tego stwierdzenia.
Kończę, trzeba nacieszyć się tym krótkim czasem, zanim pójdę do szkoły..
Godzina 8.46.
Restart: 8.52
a czemu leniu się do szkoły nie poszło co?? :Pw sumie nie masz czego żałować bo dzień strrrrrasznie cięzki ze względu na pogode...;/ sama osobiście myślałam, że umrę u p.Koselskiej na dwóch ostatnich angielskich ;/ale na szczęście żyje :Dprosze o częstsze jakieś rozmyślania :))))
OdpowiedzUsuńa czemu leniu się do szkoły nie poszło co?? :Pw sumie nie masz czego żałować bo dzień strrrrrasznie cięzki ze względu na pogode...;/ sama osobiście myślałam, że umrę u p.Koselskiej na dwóch ostatnich angielskich ;/ale na szczęście żyje :Dprosze o częstsze jakieś rozmyślania :))))
OdpowiedzUsuńale zdowniona jestem bo dwa razy napisalam to samo
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że mnie też ;)) ;** no nasza klasa jest najwyjebistrza ! ;d;d tyle. ;pkocham Cię. ;**
OdpowiedzUsuńSzkoła... to brzmi groźnie i tłumnie.Czy wiara, nadzieja, przyjaźń i cały ten kram popłaca? Od dwudziestu lat wszyscy wkoło próbują mnie nauczyć (zazwyczaj przez ciężkie doświadczenia), że nie, że to wszystko psu na budę; że moja interesowność będzie dla innych jak zeszłoroczny śnieg. Ale pomimo wszystkich tych wysiłków bardziej i mniej życzliwych ludzi wszystko to przyniosło odwrotną korzyść. Pomogli mi położyć na wadze wartości odpowiednie idee i poglądy, ale to była moja waga i moje szalki; to mój wynik. I co mi z tego równania wyszło? Że miłość, przyjaźń, nadzieja nie zawsze popłacają, ale te kilka chwil, dla których warto w nie wierzyć wystarczy, aby przeciwstawić się zwątpieniu, samotności, gniewowi. Ot co!A w ogóle to masz smakowite kolory na blogu :)
OdpowiedzUsuń