hehehhehehexD
pierwszy tydzień szkoły za nami.
jest fajnie, nawet bardzo fajnie.
ale nie rozumiem pretensji niektórych osób.
przyjaźń: dwie osoby. nie jedna.. obie się starają..
ale dziś nie o tym.
zastanawia mnie wypowiedź jednej osoby: "Będę się wpier..***ć w ten związek"
po jaką cholerę?
nie wiem.. niektórym ludziom chyba się nudzi i to bardzo.
bo przecież ciągłe siedzenie w jednym miejscu może doprowadzić do takich stanów..
chcesz wojny? będziesz ją miała, bejbe..
;)
jest fajnie, nawet bardzo fajnie.
ale nie rozumiem pretensji niektórych osób.
przyjaźń: dwie osoby. nie jedna.. obie się starają..
ale dziś nie o tym.
zastanawia mnie wypowiedź jednej osoby: "Będę się wpier..***ć w ten związek"
po jaką cholerę?
nie wiem.. niektórym ludziom chyba się nudzi i to bardzo.
bo przecież ciągłe siedzenie w jednym miejscu może doprowadzić do takich stanów..
chcesz wojny? będziesz ją miała, bejbe..
;)
oczywiście to jak zwykle ja się nie staram... ale jak czuję, ze ktoś mnie nie che- nie narzucam się..od początku czułam się dziwnie bo Wy wszystkie byłyście jedną grupą, która może mnie nie zaakceptowała, ale teraz już nie jest tak, i już dziewczyny ze mną gadają. Nawet cześć już odpowiedzą. Organizując to pierwsze spotkanie, miałyśmy się integrować? no patrz, a ja to odebrałam w inny sposób. Jak coś się pytałam, próbowałam zagadywać to nikt nie zwracał na mnie uwagi. Ale do mnie jest trudno dotrzeć? nie nie jest trudno dotrzeć. Może po prostu ktoś wyrobił innym o mnie opinię jakąś... nigdy nie będę już sobą. liceum źle na mnie wpływa. Ale już nie mówmy o tym. Chyba jednak nie chcesz żebym czasami siedział z Tobą na murku, bo po dzwonku od razu gdzieś znikasz.. masz teraz inne koleżanki, nie zawracaj sobie głowy starą przyjaciółką. kC.
OdpowiedzUsuńsie wkurzylam bo sie nie zapisal moj komentarz!!!! a sie napisalam jak glupia jakas:))więc sprobuje odtworzyc to co tam napisalam... ;dto fajnie, że ci się spodobało w liceum. to tu odnajdujesz swoje miejsce okreslasz co jest dla ciebie dobre a co niekoniecznie.. to tu zyskujesz nowych przyjaciol ale tez trzeba pamietac o tych starych.. tez mam dwie przyjaciolki w dwoch roznych klasach ale staramy sie znalezc czas zeby sie spotkac wszystkie razem.. trudno to pogodzic bo nie zawsze wszystkie maja czas ale przyjazn to tez nauka komprmisow. to prawda ze musza starac sie dwie strony bo inaczej sie nie da..a co sie tyczy drugiej czesci to hmm.. nie daj sie.!.! dlaczego ktoś ma psuc Twój związek.!.! niszczyc cos bardzo dłuiego i trwalego na co tak dlugo razem pracowaliscie.!.! jak coś to pomogę :)a i mam nadzieje, że będziesz częściej do mnie wpadać :))
OdpowiedzUsuń