7 dni.


odłamałam gałąź miłości
umarłą pochowałam w ziemi
i spójrz
mój ogród rozkwitł

nie można zabić miłości

jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
odrasta
jeśli w powietrze rzucisz
liścieje skrzydłami
jeśli w wodę
skrzelą błyska
jeśli w noc
świeci

więc ją pogrzebać chciałam w moim sercu
ale serce miłości mojej było domem
moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
i rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
moje serce tańczyło na wierzchołkach palców

więc pogrzebałam moją miłość w głowie
i pytali ludzie
dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt

chwyciłam miłość aby ją połamać
lecz giętka była oplotła mi ręce
i moje ręce związane miłością
pytają ludzie czyim jestem więźniem
[no właśnie..]
 Halina Poświatowska

Komentarze

  1. może więźniem miłości?.... ciągle to powtarzam ale powiem raz jeszcze: wszystko będzie dobrze, bo prawdziwa miłość będzie trwała wiecznie ;*** kC. <3.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem o czo chodzi ale chyba jest coś nie bardzo..ale będzie dobrze mówie Ci.. :****buźka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale przecież to słodka niewola, prawda? Uczyli mnie tego tak długo - na ulicach, w domach, w szkole, we mgle, w deszczu. Czy powinny być jeszcze jakieś wątpliwości? Nie powinno. Prawda?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.