znów o świętach..

ach, święta, święta..
jeszcze dwa dni i po tej całej magii koniec. a może jednak nie?
życzyłam wczoraj wszystkim wesołych świąt.

dzisiaj chciałam życzyć sobie, abym:
- już więcej się nie poddawała;
- żebym zrozumiała, że takich Skarbków i Słoneczników jest więcej i w końcu popadnę w zapomnienie;
- żebym już więcej nie płakała;
- koniec z fałszywymi przyjaźniami;
- więcej uśmiechu;
-więcej wiary w siebie i w ludzi;
- więcej czasu na pisanie i fotografowanie;
- mniej złości w sobie;
- miłości.. żeby już więcej nie upadała;
i to wszystko ;)

poza tym.. muszę się pochwalić. od wczoraj jestem matką chrzestną małego Michałka ;) ;** on jest piękny, cudowny, wspaniały.. ach.
dzięki niemu powoli zapominam pewne sytuacje, pewne komentarze, pewne osoby, pewne dni, pewne słowa, że jestem jedynym Skarbkiem, a tych Skarbków coraz więcej...

i uświadamiam sobie, że jednak czasami warto być samotnym, żeby potem rozpalić w sobie ogień miłości.

 [W. ;**]

Komentarze

  1. "- żebym zrozumiała, że takich Skarbków i Słoneczników jest więcej i w końcu popadnę w zapomnienie;"nie wiem za bardzo o co chodzi.....ale ja Tobie tez tego zycze. ;**.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.