16 czerwca :)
witam po długiej przerwie.
jakoś w tym roku bardzo zaniedbałam bloga.
nie umiem tu pisać o wszystkim jak kiedyś. po prostu.
a nie wiem, czy pisanie zakodowanymi słowami miałoby sens ;)
co u mnie?
jestem szczęśliwa.
jest On. ;*
są Oni. ;*
w szkole też jest b. ok, nawet nie spodziewałam się, że tak dobrze.
wakacje zapowiadają się znakomicie. ;)
morze, harcerstwo, On, One, ogniska, posiadówy takie jak dzisiaj ;p, nocne spacery po lesie, zrywanie wiśni ;)
no i jeszcze jedna przyjemna rzecz: nauka historii. głupei? nie. nareszcie będę mieć czas jej się nauczyć. przyznaję, olałam ją solidnie w pierwszej klasie. 5 jest, ale w głowie pusto. czas to nadrobić. już się cieszę na samą myśl ;) i nie mówię tego z jakąś ironią czy cuś, bo ja naprawdę lubię się uczyć. i w wakacje.. nudzę się. brakuje mi tej harówki.. zmęczenia.. masochistka?
ludzie się ze mnie śmieją, że nie lubię wakacji. że chcę je poświęcić na naukę. ale każdy ma inny sposób na je wykorzystanie. każdemu co innego sprawia przyjemność. i kropka.
mam jeszcze jedno marzenie, które chcę żeby spełniło się w te wakacje. ale zobaczymy, co czas pokażę.
w sumie.. ja już we wszystko uwierzę. nic mnie już nie zdziwi. przez ten rok tyle się wydarzyło, że nawet bym nie pomyślała kiedykolwiek. ale to jedno wydarzenie, które trwało gdzieś 3 ms. nauczyło mnie, że ludziom nie wolno ufać bezgranicznie. a nawet najlepszy przyjaciel i najbliższa twemu serca osoba może sprawić, że potem całe życie będziesz mieć rysę, wieczny smutek w sercu, wieczny żal. i wieczne pretensje do siebie o to że wygląda się jak jabłko, jak kulka tłuszczu, jak.. nie wiem co. i naprawdę: chciałabym przestać tak myśleć, ale to trudniejsze ode mnie. nikt i nic mi nie pomoże. ja sama muszę. sama się w to wplątałam, nikt mnie do tego nie zmuszał, nikt nie kazał mi się tak przejmować.
koniec. dość.
dobrze, że jest jednak miłość, a ona leczy głebokie rany.. ;**
jakoś w tym roku bardzo zaniedbałam bloga.
nie umiem tu pisać o wszystkim jak kiedyś. po prostu.
a nie wiem, czy pisanie zakodowanymi słowami miałoby sens ;)
co u mnie?
jestem szczęśliwa.
jest On. ;*
są Oni. ;*
w szkole też jest b. ok, nawet nie spodziewałam się, że tak dobrze.
wakacje zapowiadają się znakomicie. ;)
morze, harcerstwo, On, One, ogniska, posiadówy takie jak dzisiaj ;p, nocne spacery po lesie, zrywanie wiśni ;)
no i jeszcze jedna przyjemna rzecz: nauka historii. głupei? nie. nareszcie będę mieć czas jej się nauczyć. przyznaję, olałam ją solidnie w pierwszej klasie. 5 jest, ale w głowie pusto. czas to nadrobić. już się cieszę na samą myśl ;) i nie mówię tego z jakąś ironią czy cuś, bo ja naprawdę lubię się uczyć. i w wakacje.. nudzę się. brakuje mi tej harówki.. zmęczenia.. masochistka?
ludzie się ze mnie śmieją, że nie lubię wakacji. że chcę je poświęcić na naukę. ale każdy ma inny sposób na je wykorzystanie. każdemu co innego sprawia przyjemność. i kropka.
mam jeszcze jedno marzenie, które chcę żeby spełniło się w te wakacje. ale zobaczymy, co czas pokażę.
w sumie.. ja już we wszystko uwierzę. nic mnie już nie zdziwi. przez ten rok tyle się wydarzyło, że nawet bym nie pomyślała kiedykolwiek. ale to jedno wydarzenie, które trwało gdzieś 3 ms. nauczyło mnie, że ludziom nie wolno ufać bezgranicznie. a nawet najlepszy przyjaciel i najbliższa twemu serca osoba może sprawić, że potem całe życie będziesz mieć rysę, wieczny smutek w sercu, wieczny żal. i wieczne pretensje do siebie o to że wygląda się jak jabłko, jak kulka tłuszczu, jak.. nie wiem co. i naprawdę: chciałabym przestać tak myśleć, ale to trudniejsze ode mnie. nikt i nic mi nie pomoże. ja sama muszę. sama się w to wplątałam, nikt mnie do tego nie zmuszał, nikt nie kazał mi się tak przejmować.
koniec. dość.
dobrze, że jest jednak miłość, a ona leczy głebokie rany.. ;**
"On, One, ogniska, posiadówy takie jak dzisiaj" - iektórzy siedzieli smętni sami tak jak wczoraj, czy tez dzisiaj. Chcociaz na dzi nie mam co narzekac.. na godzinkę wyrwała mnie Gosi z domu...inni o mnie nie pamiętają.Ciesze sie ze jestes szczesliwa. ;**.
OdpowiedzUsuń;-] jesteś harcerką? o.O ile to już lat, miesięcy? hmm.. i jaka drużynka? ;-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń