17 sierpnia.
za 15 dni - rok szkolny!
zobaczę wreszcie swoją klasę i ucieszę się, że znów jestem wśród tych ludzi. z jednym wyjątkiem.
śmiało mogę powiedzieć (i z dumą), że moja klasa stanowi wspaniałą mieszankę różnych osobistości- zgraną mieszankę. wśród niej znalazłam prawdziwych przyjaciół i przekonałam się co do niektórych osób.
myślałam, że będzie o 360 stopni inaczej. ale jak się okazało - znów byłam w błędzie. liczyłam, że moja znajomość z jedną osobą poprawi się, bo w gimnazjum uważałam ją za ważną mi osobę, z którą dosłownie mogłam porozmawiać o wszystkim, której ufałam. naprawdę ufałam. i trochę tego żal, że tak to się potoczyło, że teraz nie ma.. nic? dalej, jedna przyjaźń okazała się taką 'na siłę'. dzięki rozmowie z panem A. doszłam do wniosku, że nie warto się dłużej oszukiwać. że bez niej jestem zupełnie innym człowiekiem. przeanalizowałam i zrozumiałam wszystko.
doceniłam np. to, że mam przy sobie taką osobę jak Pałcia. ;* przyznaje, początki były trudne i w pewnym momencie myślałam, że po przyjaźni będzie koniec, że to było urojenie. ale stałyśmy się obie silniejsze. każdy ma wady. trzeba się nauczyć z nimi żyć. a nie przez nie odchodzić, zwalać winę na nie. kurczęęę pieczone, zawsze trzeba dawać szansę, szczególnie wtedy, gdy dwoje osób łączy wiele pięknych wspomnień!
kocham Cię Słoneczniku <3.
mogłabym tak pisać długo, bo jak już kiedyś wspomniałam - przyjaźń to mój ulubiony temat.
pozdrawiam swoich wspaniałych przyjaciół. ;** i mojego W. ;*
co poza tym u mnie?
zakupiłam juz książki, zeszyty, teraz jeszcze tylko jakieś czarne długopisy ;p. zaliczyłam dziś wizytę u okulistki. poprawy nie ma, znów potrzebne sa nowe szkła: z -3.5 zrobiło się -4. astygmatyzm nadal. Błażej odjechał, i szczerze? brakuje mi tego Łobuziaka bardzo ;* zaczęłam od nowa czytać HP ;] posprzątałam wreszcie pokój! ;D zrobiłam śwince domek. skubana nie chce chodzić na smyczy ;/ boli mnie brzuch no i jestem okroooooooooooopnie szczęśliwaaaaaaaaaa. z wielu powodów ;D nie chcę się chwalić i zapeszczać.
zobaczę wreszcie swoją klasę i ucieszę się, że znów jestem wśród tych ludzi. z jednym wyjątkiem.
śmiało mogę powiedzieć (i z dumą), że moja klasa stanowi wspaniałą mieszankę różnych osobistości- zgraną mieszankę. wśród niej znalazłam prawdziwych przyjaciół i przekonałam się co do niektórych osób.
myślałam, że będzie o 360 stopni inaczej. ale jak się okazało - znów byłam w błędzie. liczyłam, że moja znajomość z jedną osobą poprawi się, bo w gimnazjum uważałam ją za ważną mi osobę, z którą dosłownie mogłam porozmawiać o wszystkim, której ufałam. naprawdę ufałam. i trochę tego żal, że tak to się potoczyło, że teraz nie ma.. nic? dalej, jedna przyjaźń okazała się taką 'na siłę'. dzięki rozmowie z panem A. doszłam do wniosku, że nie warto się dłużej oszukiwać. że bez niej jestem zupełnie innym człowiekiem. przeanalizowałam i zrozumiałam wszystko.
doceniłam np. to, że mam przy sobie taką osobę jak Pałcia. ;* przyznaje, początki były trudne i w pewnym momencie myślałam, że po przyjaźni będzie koniec, że to było urojenie. ale stałyśmy się obie silniejsze. każdy ma wady. trzeba się nauczyć z nimi żyć. a nie przez nie odchodzić, zwalać winę na nie. kurczęęę pieczone, zawsze trzeba dawać szansę, szczególnie wtedy, gdy dwoje osób łączy wiele pięknych wspomnień!
kocham Cię Słoneczniku <3.
mogłabym tak pisać długo, bo jak już kiedyś wspomniałam - przyjaźń to mój ulubiony temat.
pozdrawiam swoich wspaniałych przyjaciół. ;** i mojego W. ;*
co poza tym u mnie?
zakupiłam juz książki, zeszyty, teraz jeszcze tylko jakieś czarne długopisy ;p. zaliczyłam dziś wizytę u okulistki. poprawy nie ma, znów potrzebne sa nowe szkła: z -3.5 zrobiło się -4. astygmatyzm nadal. Błażej odjechał, i szczerze? brakuje mi tego Łobuziaka bardzo ;* zaczęłam od nowa czytać HP ;] posprzątałam wreszcie pokój! ;D zrobiłam śwince domek. skubana nie chce chodzić na smyczy ;/ boli mnie brzuch no i jestem okroooooooooooopnie szczęśliwaaaaaaaaaa. z wielu powodów ;D nie chcę się chwalić i zapeszczać.
No i bardzo fajnie, ze jesteś szczęśliwa, oby tak dalej :)Ja również nie narzekam... Z panem M. wsio dobrze aczkolwiek obawiam się kilku spraw, ale co tam....Co do roku szkolnego to nawet mi o tym nie przypominaj! Brrrrrr! Niech wakacje trwają wiecznie (byłoby to spełnienie moich marzeń) :PBuziaki ;**
OdpowiedzUsuńSkarbie ;* musimy pogadać ;) tzn. podzielić się swoim szczęściem ;*
OdpowiedzUsuńjak czytałam tą pierwszą część noty to aż mi serce zabiło, wystraszyłam się. Myślałam, że to o mnie. Ale domyślam się o kim... Wiesz co, ja też przez chwile wątpiłam, ze coś jeszcze będzie, ale nasza przyjaźń już taka jest- pełna emocji. I wydaje mi się, ze te nasze wszystkie głupie sprzeczki tylko bardziej nas do siebie zbliżyły ;p w ogóle mi się w wakacje tak zatęskniło, za Toba, za klasą itp. ze masakra ;).mało razy widziłysmy sie w wakacje, ale te wypady na topornie byly fajne ;) ;***. Kocham Cię bardzo <3.
OdpowiedzUsuń