4 lutego 2011r.

Nadszedł rok 2011 a z nim tyle wyborów, problemów i komplikacji.
a do tego kompletny brak czasu.. pomyśleć, że narzekałam na niego rok temu.. ech ;/
no nie mogę też powiedzieć, że jest fatalnie, bo nie jest.
osiągnęłam, tzn. spełniłam swoje marzenie związane z dziennikarstwem.
upór, ciężka praca i wiara w siebie popłacają.  teraz mogę wszystko ^^
jestem z siebie dumna, chociaż na tym polu.. i co do nauki.
bo inne rzeczy - klapa.
i przyjaźnie, i miłość.

i widocznie tak kurwa musi być, że jestem skazana na samotność i nigdy nie zagrzeję dłużej miejsca. to chore, co piszę. ale taka prawda. jest wiktor i inne dobre duszyczki.. ale co poradzę, że nie umiem tego docenić..

postaram się częściej tu pisać, bo potrzebuję tak wyrzucić z siebie potok słów i myśli..

Komentarze

  1. ojoj... po długiej nieobecności tak samo jak w moim przypadku... czytając to czytam jakby w swoich myślach. ;*.

    OdpowiedzUsuń
  2. ojoj... po długiej nieobecności tak samo jak w moim przypadku... czytając to czytam jakby w swoich myślach. ;*.

    OdpowiedzUsuń
  3. aleksandra__michajluk@poczta.onet.pl16 kwietnia 2011 15:42

    cześć z tej strony Panna Oli [yoghurt-natural], ale w zupełnie nowej odsłonie i szacie, proszę o zmienienie linku bloga w księdze linków blogów znajomych i serdecznie zapraszam :)-> http://amsisley.blog.onet.pl/Pozdrawiam, Panna Oli.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

samotność

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

bzdury.